Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, 22 listopada był gościem programu TVP Info „Minęła dwudziesta”. W studiu rozmawiał z prowadzącą Karoliną Lewicką. Głównym tematem dyskusji była sprawa spektaklu „Śmierć i dziewczyna” wystawianego w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Kilka dni wcześniej minister zażądał odwołania premiery, jako że spektakl miał zawierać sceny pornograficzne. Zarówno dyrektor teatru Krzysztof Mieszkowski, jak i marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski pozostali nieugięci i powołując się na prawo do wolności artystycznej, nie zawiesili premiery. „Pornospektakl”, na podstawie twórczości noblistki Elfriede Jelinek, ostatecznie wystawiono, choć w burzliwej atmosferze, wśród protestów narodowców. Dom matki dyrektora teatru został nawet obrzucony jajkami i pomidorami. W #TVP Info Karolina Lewicka starała się poznać motywy działania ministra, co skończyło się niemałą awanturą.

Wolność artystyczna – czy obowiązuje?

„Czy artykuł 73 Konstytucji, mówiący o wolności artystycznej, czy autonomia teatru nadal obowiązuje w polskim państwie?” – zapytała wprost prowadząca Karolina Lewicka. Minister Gliński na moment się zawiesił, po czym tylko dopytał: „Skończyła już pani, tak?”. „To jest moje pytanie zakończone znakiem zapytania” – podsumowała krótko redaktorka.

„Nasz protest dotyczył tylko i wyłącznie informacji, jakie były podawane przez #teatr i przez reżyser spektaklu. Oba te źródła informacji mówiły o tym, że będzie tam pornografia w rozumieniu pełnym i dosłownym: pełny akt seksualny” – ocenił minister kultury. Jednocześnie pominął odpowiedź na pytanie o artykuł Konstytucji. „Zażądał pan od marszałka województwa dolnośląskiego, by wstrzymał przygotowania do premiery, tak czy nie?” – prowadząca starała się o jednoznaczną odpowiedź, jednak także to pytanie Piotr Gliński pominął. Stwierdził zarazem, że nie wydał żadnej „decyzji” w tej sprawie.

Pojedynek słowny i oskarżenia o propagandę

Piotr Gliński unikał odpowiedzi na pytania, chciał tylko przedstawić swoje wcześniej przygotowane stanowisko. Dlatego rozmowa wyglądała jak dwa przeplatające się monologi. „Polityk ma czas i miejsce na przedstawianie swojego stanowiska na konferencjach prasowych. W programach publicystycznych odpowiada na pytania” – oponowała prowadząca. „To, proszę pani, pomyliły się pani miejsca, to gdzie indziej się przesłuchuje ludzi” – minister Gliński wyraźnie przeszedł do ofensywy. Prowadząca Karolina Lewicka podkreślała, że tylko zadaje pytania.

„Obraził mnie pan, mówiąc, że to program propagandowy i manipuluje opinią publiczną, ale zostawmy to, nie czuję się obrażona” – stwierdziła redaktorka. „To program propagandowy, tak jak wasza stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. I to się skończy, ponieważ tak telewizja publiczna funkcjonować nie powinna” – dodał minister kultury i wicepremier Piotr Gliński. Dyskusja przerodziła się zatem w bezpośredni atak na TVP. I tak można podsumować całą rozmowę, z której trudno dowiedzieć się czegokolwiek nowego.

źródło: tvp.info

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez zgody Blasting Sagl zabronione. Niniejsza strona internetowa podlega ochronie na mocy prawa szwajcarskiego. #PiS