Popularność serialu „The Walking Dead”, czyli w polskiej wersji „Żywe trupy”, wciąż nie słabnie, choć fani z mieszanymi uczuciami przyjmują kolejne sezony. Twórcom coraz częściej brakuje inwencji i wydaje się, jakby nieco na siłę popychali akcję do przodu. Początek szóstego sezonu nie przyniósł wielkiego otwarcia. Jedyną „atrakcją” był ogromny tłum zombiaków

Armia zombiaków i… przeskoki czasowe

Szósty odcinek otwiera się mocno: bohaterowie planują, jak wyprowadzić z kanionu armię zombiaków, które regularnie wpadały do pułapki, aż zaczęła się… przepełniać. Rick z ekipą uznali, że należy zlikwidować tę tykającą bombę, albo po prostu: przenieść ją gdzie indziej. Ale o tym dowiadujemy się później. Odcinek odbywa się w dwóch planach czasowych: pierwszy to nie tak odległa przyszłość, czyli jak wyprowadzić „walkersów” z kanionu, drugi – bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z finału piątego sezonu. „Teraźniejszość” przedstawiono w konwencji black & white. Nie bardzo wiadomo, skąd takie artystyczne zapędy twórców. Faktem pozostaje, że chyba nikt nie lubi takich chronologicznych manipulacji, które nieco na siłę mają potęgować ciekawość.

W każdym razie przeskoki czasowe trwały przez godzinę, czyli cały odcinek. W końcu wątki się spotkały – i bohaterowie serialu mają nie lada kłopoty. Akcja wyprowadzania zombiaków się nie powiodła, bo w pewnym momencie rozległ się klakson. A wiadomo, że mocne dźwięki tylko wzbudzają apetyt „szwendaczy”. Cała armia ruszyła w jego stronę – zdaje się, że do ostatniej oazy ludzkości, czyli Alexandrii…

Ewolucja Ricka coraz bardziej problemowa

Ewidentnie jednym z tematów przewodnich sezonu będzie ewolucja głównego bohatera – lidera ocalałych Ricka. Z „dobrego człowieka” staje się wyrafinowanym bojownikiem o życie, przy okazji dość cynicznym, pozbawionym wyższych emocji i dbającym tylko o dobro (czy aby na pewno?) swoich podopiecznych z grupy. Jako potencjalny antagonista Ricka jawi się Morgan, jego dawny dobry kumpel, który na początku apokalipsy zombie pomógł mu przetrwać. Morgan jest oazą spokoju, ma filozoficzno-egzystencjalne zapędy i nie bardzo akceptuje „nowego” Ricka. Konflikt między dawnymi przyjaciółmi wydaje się więc nieunikniony!

Premiera kolejnego odcinka już w niedzielę 18 października.

#serial #USA #Walking Dead