Na ekrany właśnie wszedł dwunasty #film Marvela, Ant-Man, w którym 71-letni gwiazdor zagrał emerytowanego superbohatera. W scenie, odgrywającej się w 1989 roku, widzowi opada szczęka po zobaczeniu młodszego o 26 lat aktora.

Cudowne odmłodnienie

Gdzie Michael Douglas wygląda ponownie na 45 lat, jest oczywiście sztuczką, za którą odpowiedzialna jest ekipa Lola VFX.

Odmładzająca brygada już wcześniej pracowała przy takich filmach jak X-Men: Ostatni bastion, czy Ciekawy przypadek Benjamina Buttona, w którym to Brad Pitt i Cate Blanchett ukazani zostali starzejąc się i młodniejąc na przemian. Ant-Man nie był pierwszym filmem Marvela, przy którym pracowała firma. W roku 2011 w Kapitanie Ameryce dokonali równie wielkich rzeczy, przemieniając Stevea Rogersa.

Zadanie było o tyle prostsze, że Marvel już we wczesnych etapach produkcji poszukiwał ekipy z doświadczeniem w odmładzaniu, tak grupa Lola VFX miała czas, aby zgłosić się z jak najbardziej autentycznymi trikami. W celu udoskonalenia efektów do prac zatrudnili dublera, z którego skóry uformowali model skóry dla młodego Douglasa.

Ogromną pomocą dla ekipy była duża ilość wzorców, czyli filmów, które mieli do swojej dyspozycji, a w których mogli podpatrzeć 40-letniego Michaela Douglasa. Kierownik ekipy twierdzi, że było to jednocześnie darem, jak i przekleństwem, bowiem publika doskonale wie, jak wyglądał aktor mając 40 lat. W ten sposób ich praca musiała być jeszcze dokładniejsza.

Specjaliści od efektów niezliczoną ilość razy obejrzeli film Wall Street i z bliska analizowali zmarszczki będącego wtedy w średnim wieku Douglasa. Najważniejszym jednak było to, w jaki sposób porusza się twarz aktora podczas mowy.

Musiano nieco pogrubić twarz Douglasa

Co więcej wiadomo, że uszy oraz nos wraz z upływem lat nadal rosną, więc należało także "dopasować" je do rozmiarów z lat 80. Na końcu trzeba było przywrócić młodzieńczy blask aktora, sprawić by jego skóra błyszczała, oraz ukryć widoczne na nosie żyłki.

Efekt okazał się zjawiskowy, jakby Michael Douglas wszedł do filmu prosto z okładki magazynu Time, a przekonać może się każdy, jeśli obejrzy film.

#Wpływ bajek starszych i tych nowszych na wychowanie dziecka

źródło: cinestar.com