Młody artysta został uznany winnym spowodowania wypadku oraz napaści na kierowcę. Tłumaczenia Bieber'a, że winni są paparazzi nie pomogły. Jak kara spotka piosenkarza? O co dokładnie chodzi?

Kanadyjski sąd skazał Bieber'a

W sierpniu 2014 roku #Justin Bieber był w rodzinnej Kanadzie. W pobliży Ontario uderzył quadem w samochód i wdał się w przepychankę z poszkodowanym kierowcą. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez paparazzich. Kierowca samochodu oskarżył, Justina Bieber'a o czynną napaść. Kanadyjska policja uznała, że był on też winny spowodowania wypadku. Powodem było przekroczenie prędkości. Piosenkarz tłumaczył się "ucieczką" przed śledzącymi go fotoreporterami. Smaczku całej sprawie dodał fakt, że Bieber w tym czasie był na dwuletnim warunkowym zwolnieniu. Wyrok dostał po tym jak obrzucił dom sąsiada jajkami. Wcześniej zaś został zatrzymamy za prowadzenie pod wpływem narkotyków i alkoholu. Udało mu się jednak uniknąć kary.

Odsiadka? Nie tylko mandat

Kanadyjski sąd obradował w sprawie czynnej napaści i spowodowania wypadku 4 czerwca 2014r. Justin Bieber zeznawał przy pomocy Internetu. Został skazany mimo tłumaczeń, że nie ponosi on winy za całe zdarzenie a cała sytuacja została spowodowana przez paparazzich. Wiarygodności zeznaniom piosenkarza dodaje fakt, że samochodu ( mini van), w który uderzył był prowadzony przez fotoreportera a na przejażdżkę quadem udał się z Selenom Gomez. Sąd nie uznał argumentów młodego artysty i skazał go prawomocnym wyrokiem. Tym razem jednak obejdzie się bez odsiadki, bo Bieber ma zapłacić 750 dolarów mandatu.

Justin Bieber mimo młodego wieku dorobił się już opinii awanturnika. Jego wyczyny są godne wiekowego rockmana. W 2015 roku wpisem na Twitterze oznajmił, że czas się zmienić. Pozwolił na zlinczowanie się w słynnym programie Comedy Central, zaśpiewał romantyczną piosenkę świeżo zaręczonej obcej parze, teraz go jednak dopadła przeszłość. Czy łatwo będzie mu zmienić swój dotychczasowy wizerunek? Z pewnością takie sprawy jak ta kanadyjska nie ułatwiają mu zadania.

źródło: eska.pl #sądownictwo