Maja Sablewska - celebrytka, była menedżerka i "opiekunka" gwiazd wypowiedziała się na temat współpracy z Górniak, Rabczewską - Dodą oraz Mariną Łuczenko. Wyznania te nie przedstawiają gwiazd w pozytywnym świetle.

Od menedżerki do gwiazdy

Maja Sablewska stała się rozpoznawalna dzięki pracy w charakterze menedżerki gwiazd. Zajmowała się Natalią Kukulską. Dużo zawdzięczają jej inne znane piosenkarki: Edyta Górniak czy Doda. Udany debiut Mariny Łuczenko także w dużej mierze zaistniał dzięki jej wysiłkom. Kilka lat temu stylistka postanowiła jednak zakończyć pracę menedżerki i skupić się na własnej karierze, co się jej udało. Teraz należy do grona najbardziej znanych postaci telewizyjnych - jej program "Sablewskiej sposób na modę" cieszy się dużym powodzeniem, tak samo jak projektowane przez nią ubrania, buty czy kapelusze.

Przez nie straciłam wiarę w siebie - Sablewska o Górniak i Dodzie

Przyczyny swojej decyzji Maja Sablewska ujawniła w wywiadzie, którego udzieliła magazynowi Grazia. Stylistka mówi w nim, że praca menedżerki była ogromnie wyczerpująca, charaktery artystek wymagające i trudne, a rozstania z Dodą i Górniak jeszcze trudniejsze. Wyznaje: "ta praca sprawiła, że straciłam wiarę w siebie. Okazało się, że dając 100 procent siebie i swego serca, możesz tak dostać po tyłku, że nie będziesz mogła usiąść. Gdy widziałam efekty, rosły mi skrzydła - i przy Edycie, i Dodzie, i Marinie. Ale kiedy po rozstaniu z Dodą spadły na mnie impertynencje, pomyślałam, że mnie to już nie spotka. Po czym zajęłam zajmować się Edytą i spotkało mnie prawie to samo, nawet w gorszym wydaniu". Przeanalizowanie wszystkich za i przeciw skłoniło celebrytkę po podjęcia innej działalności. Jak sama twierdzi, jako stylistka czuje się doskonale. Nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek będzie chciała powrócić do poprzedniego zajęcia. Ostatnio zaręczyła się z Wojtkiem Mazolewskim, a odbyło się to bardzo romantycznie: na szczycie jednego z nowojorskich wieżowców w dniu urodzin Mai.

Źródło: pudelek.pl #Plotki #moda