Po tym, jak do sieci trafił film Bartłomieja Maślankiewicza mówiący o złej kondycji TV Republika, rzekomo nagannych praktykach kierownictwa stacji, znalazł się chętny na zakup pakietu większościowego Republiki. Jest nim Zbigniew Stonoga, który oferuje 2,5 mln zł. Zastrzega jednak, że z tygodnia na tydzień kwota ta będzie spadać o 500 tys. zł.

Zbigniew Stonoga, człowiek który twierdzi, że szuka sprawiedliwości ,walczy z sądami, biurokracją, źle działającą policją itd., szuka też kanału informacyjnego. Pierwszym jego sposobem na przekazywanie informacji był fanpage na facebooku, drugim „Gazeta Stonoga”. Trwają prace również nad utworzeniem „TV Stonoga” (start stacji zapowiadany jest na 22 sierpnia). Teraz Stonoga chce kupić pakiet większościowy w TV Republika.

Stonoga złożył w liście otwartym na facebooku, zarządowi TV Republika ofertę kupna telewizji. Jak wynika z tego pisma, Stonoga zrobił obliczenia na temat tego, ile telewizja może jeszcze przetrwać. Jego zdaniem jest to okres 30-60 dni. Biznesman, za pakiet większościowy, oferuje zarządowi spółki w tym tygodniu 2,5 mln zł. Zastrzega jednak, że za każdy tydzień bez odzewu, kwota będzie spadać o 500 tys. zł. Stonoga twierdzi, że tylko on jest w stanie kupić telewizję w ciągu kilku minut, bez chodzenia do banków błagając o kredyt.

Kim jest Zbigniew Stonoga?

Zbigniew Stonoga jest przedsiębiorcą z Warszawy. Jego przygoda i walka z niesprawiedliwością zaczęła się od tego, że Urząd Skarbowy oszukał go na blisko 2 mln zł. Stonoga zrobił baner, zamieścił go na swoim salonie samochodowym i w ostrych słowach zarzucił fiskusowi oszustwo. O tej pory walczy z niesprawiedliwością… nie tylko wobec własnej osoby, ale również wobec osób potrzebujących jego pomocy. Stonoga twierdzi, że wraz z innymi ludźmi stara się zmieniać Polskę na lepsze.

Terlikowski straszy Maślankiewicza i portal NaTemat.pl pozwem

#Tomasz Terlikowski, naczelny TV Republika zapowiada pozew sądowy przeciw Bartłomiejowi Maślankiewiczowi oraz portalowi NaTemat.pl. Pozew ma dotyczyć rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o telewizji. Terlikowski powiedział, że wobec nich zostały już podjęte odpowiednie środki prawne.

Zdaniem Terlikowskiego liczba kłamstw w tekstach przekracza standardy Nie, Newsweeka i portalu Tomasza Lisa. Naczelny TV Republika twierdzi, że kłamstwa Maślankiewicza powinny być zweryfikowane z tym co mają do powiedzenia kierownictwo stacji i zarząd spółki.