Cały świat czekał na jej narodziny. O ciąży jej mamy mówili dziennikarze na wszystkich kontynentach. Teraz jest na ustach wszystkich. Córka księżnej Catherine i księcia Williama dopiero co przyszła na świat, a już trafiła na okładki gazet. Dumni rodzice zaprezentowali córkę i udali się z z nią do domu w Pałacu Kensington.

4 kilogramy szczęścia

Pierwsza od 25 lat księżniczka w brytyjskiej rodzinie królewskiej urodziła się w sobotę o godzinie 8.34 czasu londyńskiego. Według informacji "The Guardian", poród przebiegł tak jak cała ciąża Kate - bez komplikacji. Księżna poradziła sobie wzorowo, tak jak w lipcu 2013 roku, gdy powiła swojego pierwszego potomka, księcia George'a.

Ojciec malutkiej księżniczki, książę William, był obecny przy porodzie. Gdy córeczka pojawiła się już na świecie, dumny tata wyjechał ze szpitala. Jak się okazało, jedynie na chwilę - szybko wrócił do szpitala St. Mary's wraz z synkiem, który po raz pierwszy miał zobaczyć siostrę.

O narodzinach czwartej w kolejce do brytyjskiego tronu prawnuczki pierwsza dowiedziała się królowa Elżbieta II. Później ta radosna wiadomość trafiła do księcia Karola i jego żony, księżnej Camilli, księcia Harry'ego i pozostałych członków rodziny królewskiej.

Oto ona!

Około godziny 18 Kate i William wyszli z prywatnego skrzydła Lindo przy szpitalu w dzielnicy Mayfair i zaprezentowali córkę światu. Księżniczka miała założoną czapeczkę i była owinięta w kocyk. Komentatorzy BBC podkreślali wspaniałą formę księżnej, która zaledwie kilka godzin wcześniej urodziła dziecko. Księżna Cambridge ubrana była w skromną, żółtą sukienkę.

Nadal nie wiemy, jak malutka księżniczka ma na imię. Czy będzie to Charlotte, a może Alice lub Elizabeth? O tym dowiemy się w najbliższych dniach zapewne przez internet. Media na Wyspach podkreślają, że po raz pierwszy informacja o narodzinach członka rodziny królewskiej najpierw pojawiła się w sieci, dopiero później, zgodnie z tradycją, dokument stwierdzający narodziny księżniczki Cambridge, zaprezentowano przed Pałacem Buckingham. #Kate Middleton #dzieci #książe William