Dorota Wellman, jak zawsze szczera i bezpośrednia, była trudnym zawodnikiem dla Kuby Wojewódzkiego. Nie dała się ani razu sprowokować, a prowadzącemu najbardziej oberwało się za wodziankę.

Rozmowa o kobietach

#Kuba Wojewódzki przedstawił najpierw statystyki (nie bardzo wiadomo skąd, bo nie podał źródła): "6 proc. kobiet uważa się za piękne, 59 za przeciętne. Czy to jest nasza wina?". Dorota Wellman odwołała się do polskości i tego, że kobiety niepotrzebnie skupiają się na wadach: "Kobiety dostały jakiegoś kota i widzą w sobie tylko to, co mają brzydkiego albo złego". A drugi powód - jeśli ktoś słyszy komplement, to od razu zakłada, że ktoś ma jakiś interes albo zwyczajnie chce tylko "puknąć".

Kukiz vs Komorowski

Jawna rozmowa o polityce, którą zaproponował Wojewódzki, nie do końca mu wyszła. Gdy Dorota Wellman powiedziała, że zagłosowała na Bronisława Komorowskiego, nie krył zdziwienia. Prezenterka od razu na to zareagowała: "Zabronisz mi? Chciałeś, żebyśmy mówili jawnie. Ty głosowałeś na Kukiza, ja na Bronisława Komorowskiego. Podjęłam demokratyczną decyzję. Wolno mi, jestem wolnym człowiekiem, w wolnym kraju. (…) Ja nie chcę cyrku, nie będę głosować na Kukiza, choć go uwielbiam i bardzo go lubię, ale mam poważne zastrzeżenia - moim zdaniem nie nadaje się na ten urząd".

Później podjęto temat pierwszych dam. Zarówno Wojewódzki, jak i Wellman zgodzili się, że kobiety w tej roli nie wykorzystują możliwości, jakie mają, żeby np. upomnieć się o sprawy kobiet. Pazura włączył się do rozmowy i stwierdził, że Anna Komorowska udziela się w wielu ważnych sprawach, chociażby olimpiady specjalnej. Na to Wellman: "Można było wykorzystać tę szansę i nie bać się mężulka, ani nie bać się tego, co powiedzą ani co mówią doradcy polityczni, tylko stawać w sprawie kobiet i bardzo ważnych spraw w Polsce. To jest 5 lat do wykorzystania, żeby pokazać, że pierwsza dama ma jakieś znaczenie". Według prezenterki cała polska polityka jest śmieszna, brakuje dyskusji na temat programów i argumentów, a pojawia się dużo osób, które lepiej, żeby trafiły do zakładu zamkniętego. Obywatele zaś mają wybór między "oszołomami" a "leniuchami".

Spór o wodziankę: Szowinistyczne świństwo

Zaczęło się od rankingu najgłupszych celebrytów - Wojewódzki zapytał Wellman, czy takowy ma. Odpowiedziała tylko, że Wojewódzki zajmuje pierwsze i drugie miejsce. Dyskusja na temat ludzi, którzy robią karierę ot, tak, bez talentu, trochę wymknęła się prowadzącemu spod kontroli. Dorota Wellman szybko nawiązała do tematu wodzianki: "Ty się sam do tego dokładasz. Tu z tego korytarzyka wychodzi dziewczyna, na wpół rozebrana, która staje się celebrytką w minutę". Według prezenterki Wojewódzki robi krótką karierę dzięki wykorzystywaniu tych kobiet, co jest po prostu "szowinistycznym świństwem". W duże zakłopotanie wprowadziła prowadzącego nietuzinkowym pytaniem: "A czemu ty bez majtek, z siurkiem, nie chodzisz i nie podajesz nam oranżady? Zapraszam!". Wojewódzki mało przekonująco oskarżył Wellman o rodzaj agresywnego feminizmu. Ewidentnie zabrakło mu argumentów…

Zobacz >>> Ola Ciupa u Wojewódzkiego: Będę twarzą klapek basenowych

Zobacz >>> Natalia Siwiec chciałaby zagrać u Tarantino  #talk-show #skandal