Wygląda na to, że nadszedł koniec długiego oczekiwania na nowego potomka książęcej pary Cambridge. Według informacji brytyjskich mediów, przed szpitalem St. Mary's w Londynie, gdzie Catherine urodziła księcia George'a i ma powić swoją drugą pociechę, wzmocniono ochronę. Oznacza to tylko jedno - księżna jest już w szpitalu i oczekuje narodzin dziecka.

Brytyjczycy czekają na dobrą nowinę

Wokół szpitala w ekskluzywnej dzielnicy Mayfair zbierają się tłumy gapiów. Towarzyszą im dziennikarze z całego świata, którzy będą relacjonować narodziny dziecka Kate i Williama. Tak jak dwa lata temu, gdy na świat przyszedł ich pierwszy syn, tak i teraz emocje rosną z godziny na godzinę.

W okolicach szpitala od tygodnia koczują wielbiciele Kate. "Daily Express" cytuje osobę, która w ten sposób witała na świecie już trójkę potomków rodziny Windsor. "Widziałem to już wcześniej. Jeśli policja stawia bramki, by kontrolować dziennikarzy, wiesz, że coś się dzieje" - zapewnia.

Przenoszona ciąża

Kate miała urodzić dużo wcześniej. Według zapowiedzi lekarzy, dziecko miało pojawić się na świecie już 25 kwietnia. Później obstawiano, że bobas, który będzie czwarty w kolejce do brytyjskiego tronu tuż za dziadkiem, ojcem i bratem, urodzi się 29 kwietnia, czyli w czwartą rocznicę ślubu rodziców. Niestety, i te przewidywania się nie sprawdziły. Media spekulują, że królewscy lekarze będą chcieli wywołać poród Kate. Jak zapewniają, to normalna praktyka u kobiet, która są już w 42 czy 43 tygodniu ciąży.

Tymczasem księżna cały czas czuje się dobrze. W tym tygodniu sama prowadziła samochód - widziano ją, gdy z synem wjeżdżała do Pałacu Buckingham. Prawdopodobnie chciała skorzystać z basenu znajdującego się na terenie pałacu. Miało to przyspieszyć akcję porodową. Dwa dni temu widziano Kate wraz z prawie dwuletnim synkiem w zoo. George był ponoć zachwycony kontaktem z zwierzętami. Zapewne wkrótce ucieszy się z narodzin siostry lub brata. Nikt nie zna, bowiem płci dziecka Catherine i Williama. Tak jak w przypadku narodzin ich pierworodnego dziecka, dowiemy się o tym dopiero po porodzie. #Kate Middleton #Wyspy Brytyjskie #książe William