Rozmowa Bronisława Komorowskiego z Kubą Wojewódzkim emitowana 19 maja w TVN była typowym budowaniem wizerunku prezydenta jako luzaka. To kolejny nic nie wnoszący element jego kampanii wyborczej, który odsłania bezradność sztabu wyborczego PO, skupiającego się wyłącznie na kreowaniu Bronisława Komorowskiego jako celebryty.

Emisja tuż przed II turą wyborów nie była wcześniej planowana. Wizytę u Wojewódzkiego wymógł kiepski wynik Bronisława Komorowskiego w I turze oraz coraz gorsze sondaże, a co za tym idzie presja i być może niemałe pieniądze ze strony Kancelarii Prezydenta. Jak inaczej wytłumaczyć to, że program zawsze nagrywany w piątek, a emitowany dopiero we wtorek po 11 dniach, w przypadku odcinka z prezydentem został wyemitowany już po 4 dniach. Tym bardziej, że początkowo gośćmi u Wojewódzkiego 19 maja mieli być Stanisława Celińska i Kabaret Ani Mru Mru.

Spotkanie Bronisława Komorowskiego z Kubą Wojewódzkim

Mimo, ze program Wojewódzkiego znany jest z bardzo luźnej formy, dotychczasowi zaproszeni kandydaci na prezydenta, jakimi byli Korwin-Mikke oraz Kukiz, często poruszali tematy bieżące, wplatali w rozmowę swój program wyborczy. W rozmowie z Komorowskim tego zabrakło. Całe spotkanie było utrzymywane w tonie rozmowy z celebrytą, nie prezydentem kraju: "Ale miał pan coś takiego, że śnił się panu Andrzej Duda, który mówił: <<Wyprowadzaj się, wyprowadzaj>>?".

Kuba dostał też prezent. Kiedy zgadywał co to będzie, jedną z opcji był wypchany cietrzew. Pan prezydent od razu podłapał: "Mogłaby być wypchana kaczka, ale to też będzie coś aktualnego. Wychodzę z założenia, że żyrandol jest potrzebny nie tylko w pałacu prezydenckim. Dzisiaj żyrandol stał się obiektem pożądania".

Porozmawiali również o suflerce: "Albo tą panią legalnie postawić, albo ją inteligentnie schować, np. przebrać ją za zakonnicę, krasnala ogrodowego". "To tak jest chowany BOR" - odpowiedział po prostu prezydent.

Kuba Wojewódzki zmienił zdanie

Mimo, że Wojewódzki we wcześniejszych odcinkach jasno i wyraźnie mówił, że nie podoba mu się ten system. Mimo, że głosował na Kukiza i tydzień przed emisją odcinka z prezydentem, nie krył zażenowania wyborem Doroty Wellman, która głosowała na Komorowskiego w I turze wyborów, podczas spotkania z prezydentem powiedział: "Pan nie jest kandydatem z mojej ulubionej listy kandydatów, ale to jest też trochę tak, że moi kandydaci nie istnieją, to znaczy nie było ich i nie ma, i jeśli ktoś ma robić zamieszanie w tym kraju, to ja chyba wolę, żeby to był pan, ale to jest cholernie duży kredyt. A wie pan, że ten program ma siłę. Więc jak pana wybiorą, a pan nas okłamie, to ja pana odwołam".

#Kuba Wojewódzki chciał też zadać pytanie, na które miał nie znać odpowiedzi prezydent. "Założymy się o stówę?" - zapytał Wojewódzki. "Euro?" - odpowiedział ze śmiechem Komorowski. A pytanie o które się założyli brzmi: "W czym Andrzej Duda jest lepszy od pana?". Odpowiedź - jak cała rozmowa - nie dotyczyła urzędu prezydenta: "Lepiej jeździ na nartach".
#Bronisław Komorowski #wybory prezydenckie