Ben E. King zmarł w czwartek. Amerykański wokalista soulowy wydał 50 singli i 25 albumów. Jego najsłynniejszy utwór to "Stand by Me" nagrany w 1961 roku. Legendarny wokalista zmarł w wieku 76 lat. Przyczyną była najprawdopodobniej choroba wieńcowa.

Legenda soulu

Ben King urodził się w 1938 roku w Henderson ( Karolina Północna) jako Beniamin Earl Nelson. W wieku 9 lat przeniósł się do Nowego Jorku i zamieszkał w Harlemie. Zadebiutował jako uczeń szkoły średniej w zespole "The Four B's. W 1958 roku przeniósł się do grupy "The Five Crows", która szybko zmieniła nazwę na "The Drifters". Przez jakiś czas śpiewał pod prawdziwym nazwiskiem nagrywając takie przeboje jak: "To Magic Moment" czy "Dance With Me". W 1960 roku po konflikcie z menadżerem grupy opuścił zespół i rozpoczął karierę pod pseudonimem Ben E. King. W 1961 r. znalazł się na amerykańskiej Top 10 z utworem "Spanish Harlem". Najbardziej znany utwór "Stand by Me" napisał w 1961 wspólnie z Stollerem i Leiberem. W 1986 roku piosenka powróciła za sprawą filmu pod tym samym tytułem. "Stand by Me" znalazła się na liście 500 najsłynniejszych utworów kształtujących oblicze rock and roll'a. W 1999 roku BMI podało, że jest to czwarte najczęściej puszczane nagranie w telewizjach i stacjach radiowych w XX wieku. "Zostań przy mnie" trafiła do Narodowego Rejestru Nagrań Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych. Ben E. King założył fundację charytatywną Stand By Me Foundation, która zbierała pieniądze na edukację, walkę z uzależnieniami, pomoc nastoletnim matką, walkę z ubóstwem i przemocą domową. Przekazuje też środki na naukę utalentowanej młodzieży. "Stan by Me" doczekała się wielu coverów, śpiewali ją między innymi - John Lennon, Seal czy Enrique Iglesias. Przyjaciele Bena mówią o nim, że był jednym z najbardziej utalentowanych artystów soulowych, człowiekiem o wyjątkowej duszy i łagodności. Wraz ze śmiercią Ben E. Kinga skończyła się pewna epoka w muzyce. Wielka szkoda, bo była to piękna epoka.

źródło: Onet, wp.pl, BBC News #muzyka