Jak wynika z dostępnych informacji, #Jeremy Clarkson powróci do BBC. Trwają rozmowy w sprawie jego powrotu jako prezentera programów na żywo, które mają się zacząć już w kwietniu w Australii. W ten sposób firma prawdopodobnie chce uniknąć płacenia odszkodowań w łącznej wysokości 10 mln funtów rozgniewanym fanom, z którymi długoletni prezenter "#Top Gear" miał się spotkać podczas swojego światowego tournee.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze: fani żądają odszkodowań

Program Top Gear ma na całym świecie, także i w naszym kraju, rzesze wiernych fanów. Jest to przede wszystkim zasługa głównego prowadzącego. Nic więc dziwnego, że po zawieszeniu, a potem wyrzuceniu Jeremy'ego Clarksona z BBC powstało wokół sprawy wiele zamieszania. Jego wielbiciele podnieśli głośny krzyk, a dyrektor generalny BBC zaczął otrzymywać pogróżki. Media doniosły nawet, że od kilku dni Lord Tony Hall i jego żona znajdują się pod 24-godzinną ochroną. Jednocześnie pojawiła się perspektywa ogromnych strat, związanych ze zwolnieniem tego popularnego prezentera - najjaśniejszej gwiazdy programu "Top Gear". Fani zapłacili już za każdy sprzedany bilet wstępu na programy z Clarksonem na żywo od 35 do 200 funtów, co w sumie daje kwotę 10 mln funtów, a to niemałe pieniądze nawet dla takiego potentata jak BBC. Dlatego trwają już rozmowy, które dotyczą powrotu gwiazdora w roli prezentera programów na żywo, jakie mają zacząć się już w kwietniu w Australii. Ostateczna decyzja ma zapaść w tym tygodniu.

W ten sposób żadne spotkania nie zostaną anulowane, nie będzie więc konieczności zwrotu pieniędzy za wykupione bilety oraz płacenia ewentualnych odszkodowań. Live Nation, firma promująca trasę spotkań na żywo, twierdzi, że najprawdopodobniej przyjmą one formę rebrandingu - zmieni się nazwa oraz nie będzie też kilku istotnych elementów znanych z "Top Gear". Przy okazji będzie możliwość odświeżenia przestarzałego już wizerunku firmy.

Jaremy Clakson nie będzie bezrobotny

Już wiadomo, że Clarkson powraca do BBC 24 kwietnia. Będzie gospodarzem programu "Have I Got News for You". Hat Trick Productions - producent programu uważa - że nie ma podstaw do jakichkolwiek obaw, bo wszystko idzie zgodnie z planem. Byłą gwiazdę programu "Top Gear" chce również zatrudnić rosyjska telewizja publiczna Zwiezda, zajmująca się głównie promocją rosyjskiej armii, w której Clarkson miałby prowadzić program stworzony specjalnie dla niego.

Spekulacje na temat ewentualnego powrotu "Top Gear" rzecznik BBC Wordwide podsumował słowami, że tej chwili pokazy zostały odwołane, a umowa z Clarksonem nie będzie odnowiona.

>>> ZOBACZ: Jeremy Clarkson zawieszony - Top Gear wstrzymane

Źródło: dailymail.com #Plotki