Stacja HBO ostrzega przed ściąganiem pirackich odcinków "Gry o tron". Piąty sezon popularnego serialu zaliczył swoją premierę 12 kwietnia 2015 roku. Pierwszy odcinek 5. serii "Gry o tron" fani jak zawsze mogli obejrzeć za darmo. Za kolejne - trzeba już zapłacić. Ku niezadowoleniu twórców i radości serialowych maniaków tuż przed premierą pierwszego odcinka do sieci wyciekły cztery kolejne. Okazuje się, że stacja HBO nie ma zamiaru bezczynnie przyglądać się poczynaniom piratów.

Czy dostałeś już maila od HBO?

Zdecydowałeś się na ściągnięcie z torrentów czterech pierwszych odcinków "Gry o tron"? Stacja HBO postanowiła walczyć z internetowym piractwem. W Stanach Zjednoczonych wysłano kilka tysięcy maili z ostrzeżeniami dla osób udostępniających i ściągających najpopularniejszy w ostatnim czasie #serial. HBO nawiązało współpracę z firmą IP-Echelon. Instytucja ta zajmuje się ustalaniem adresów IP osób mieszkających w USA, które postanowiły obejrzeć online piracką wersję "Gry o tron". Na razie jednak stacja nie podjęła żadnych kroków prawnych związanych ze ściąganiem z internetu nowych odcinków "Gry o tron". Czy polscy fani serialu, którzy ściągnęli piracką wersję 5. sezonu serialu mają czego się obawiać? Zgodnie z polskimi przepisami o dozwolonym użytku prywatnym, można ściągać z internetu filmy i seriale, które zostały wcześniej oficjalnie rozpowszechnione. Oznacza to, że oglądanie odcinków "Gry o tron", które zaliczyły już swoją premierę w stacji telewizyjnej, jest legalne.

Przeciek 5 sezonu "Gry o tron" - kto za nim stoi?

Popularność "Gry o tron" ma swoje konsekwencje. Serial ten jest najczęściej ściąganym filmem na torrentach. W kilka godzin po wycieku nowe odcinki zostały pobrane ponad 100 tys. razy. Teraz ilość ściągnięć liczona jest w milionach. Jak to możliwe, że cztery świeżutkie odcinki 5. sezonu trafiły do sieci jeszcze przed premierą? Podejrzenia padają na... dziennikarzy! Tuż przed premierą filmu/serialu to właśnie dziennikarze zapraszani są na specjalne premierowe pokazy. Nie udało się jednak dojść do tego, kto konkretnie odpowiada za przeciek. Cztery odcinki 5. serii, które trafiły do sieci, są bardzo słabej jakości. Z tego względu prawdziwi fani serialu, przestrzegają przed oglądaniem pirackich wersji. Odcinki "Gry o tron" przypominają filmy nagrywane na sali kinową metodą 'z rękawa', czyli kamerką ukrytą pod pięcioma płaszczami. Nie da się ukryć, że ten serial ogląda się m.in. dla pięknych krajobrazów i kostiumów. Rozmazane pirackie wersje odbierają mu cały urok. Lepiej więc zainwestować w legalne możliwości oglądania i cieszyć się wszystkimi atutami serialu.
#Gra o tron