Aktorka zdecydowała się podjąć wyzwanie - skomponować menu za 29 dolarów. Tyle wynosi tygodniowy zasiłek na żywność w USA. Ponad 1,7 mln nowojorczyków stara się przetrwać z pomocą bonów żywnościowych.

Gwyneth Paltrow uczestniczy w akcji, której celem jest pokazanie, że za 4 dolary dziennie nie da się praktycznie przeżyć, w związku z czym trzeba zwiększyć nakłady finansowe na pomoc najuboższym. Gwiazda znana jest z głoszenia poglądów na temat zdrowego odżywiania. Od dawna informuje, że jest wegetarianką, prowadzi bloga kulinarnego Goop i wydała książkę kucharską "Córeczka tatusia".

Zdjęcie zakupionych produktów Gwyneth zamieściła na Facebooku. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy całkiem ciekawy i zdrowy zestaw do skomponowania posiłków. Mamy 12 jajek, główkę sałaty, czarną fasolę, zielony groszek mrożony, brązowy ryż, paczkę kukurydzianych tortilli, kapustę, pomidory, czosnek, siedem limonek (siedem!!!) , kolendrę, zieloną cebulkę, ostrą paprykę, cebulę, słodkie ziemniaki i awokado.

Blisko 47 milionów Amerykanów otrzymuje w ramach pomocy społecznej bony żywnościowe.

Bony żywnościowe są podstawową formą amerykańskiej pomocy społecznej dla najniżej uposażonych.

Food Research and Action Center, państwowa organizacja działająca na rzecz walki z ubóstwem, jest inicjatorem programu SNAP (Supplemental Nutrition Assistance Program) - mogą z niego skorzystać wyłącznie najbardziej niedożywieni Amerykanie, których łączny dochód miesięczny nie przekracza 2389 dolarów. Dodajmy, że w Polsce średnia wysokość miesięcznego zasiłku rodzinnego na jedno dziecko to około 100 zł.

Aktorka w USA spotkała się z falą krytyki. Niebotycznie bogatej Paltrow wytknięto brak pojęcia o tym, co może faktycznie spożywać przeciętny Amerykanin. Na blogu goop produkuje obfite wpisy o detoksykacji i oczyszczeniu, które obejmują celowe ograniczenie spożycia kalorii. Aktorka nawet w tak nietypowej sytuacji nie zrezygnowała ze swoich nawyków żywieniowych i zamiast pieczywa czy nabiału, zakupiła limonki. To nie jest prawdziwe życie dla większości ludzi. Nie zmienia to jednak faktu, że intencje miała dobre i każda forma pomocy najuboższym jest na wagę złota. #jedzenie #gotowanie #kryzys gospodarczy