Kuźniar w rozmowie z dziennikarzem Grazia wyznał: "Do Kanady i USA nie braliśmy żadnych gadżetów. Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało". Na Twitterze zawrzało: "Ten gość kompromituje Polskę i Polaków", "To mistrz obciachu!", "Cebulactwa i cwaniactwa się nie wybacza!". Pod tagiem #sekretyKuzniara internauci żartują z prezentera TVN i prześcigają się w pomysłach na tanie życie a la Kuźniar.

Kupuję, a potem zwracam…

Od sześciu lat jest jednym z prowadzących poranny program TVN-24 "Wstajesz i Wiesz". Nigdy nie ukrywał, że oprócz dziennikarstwa fascynuje go zwiedzanie świata. Na początku tego roku uruchomił serwis podróżniczy w Internecie i założył własne biuro podróży. Specjalizuje się w tzw. background tours, czyli kameralnych wyjazdach dla maksymalnie dwunastu uczestników. Poucza jak podróżować, by nie wydawać za dużo. W wywiadzie dla Grazia wyznał, że uwielbia wycieczki ze swoją dwuletnią córeczką: "Podróże są fantastyczne dla dzieci. Widzę, jak Zośka reaguje na wszystko, co nowe. Na ludzi, jedzenie. Na podróż z dzieckiem wcale nie jest trudno się spakować, nie trzeba brać wanienek, krzesełek i Bóg wie czego jeszcze. Fotelik samochodowy? Nie ma sensu". Kuźniar zdradził także swój sposób na tanie wędrówki po USA. Opowiedział, jak przed wyruszeniem w trasę idzie do supermarketu Walmart (taka amerykańska Biedronka), kupuje wszystko, co potrzeba, a po wyprawie oddaje mówiąc, że "produkty mu nie pasowały".

Sekrety Kuźniara

Jego wskazówki wyśmiewają internauci. Na Twitterze zaroiło się od innych pomysłów na "oszczędne" życie. W "hejtowanie" Kuźniara wciągnęli się nawet znani publicyści i dziennikarze - Cezary Gmyz i Rafał A. Ziemkiewicz. Ten ostatni radzi prezenterowi TVN: "Na śniadanie w hotelu nie zapomnij wziąć reklamówki i zrób sobie kanapki na cały tydzień ze szwedzkiego bufetu". A Cezary Gmyz donosi: "Mea culpa. Myliłem się co do jarekkuźniar. Dostałem od niego coś cennego. Zupełnie za friko. Bana". Za co? Za taki m.in. wpis: "Oszczędzam mózg, staram się nie myśleć". Inni też nie zostawiają suchej nitki na prezenterze TVN. Oto niektóre "sekretyKuzniara": "Złowił rybę w Bajkale, ale oddał do centrali", "Chusteczek do nosa można używać dwukrotnie. Po razie na każdą ze stron", "Być na filmie "101 dalmatyńczyków", doliczyć się ich tylko 97 i prosić o zwrot biletu", "Macie problem z brudnymi skarpetkami? Zawsze można je odwrócić na drugą stronę!" "Pizzę zawsze każę kroić na szesnaście kawałków. Ośmioma się nie najem", "Jedząc zupę w restauracji niepostrzeżenie wyrywam sobie włosa i wrzucam go do talerza a następnie żądam zwrotu kasy", "Nigdy nie używam prezerwatywy jeden raz", "Nie muszę wpisywać zegarków do oświadczenia majątkowego, wszystkie zwracam przed terminem", "Korzystam ze wszystkich darmowych badań, nawet mammografii", "Już wkrótce zapraszam na nowy program tematyczny TVN - Oszczędzanie przez zwracanie" oraz "Kłamię całą dobę. Sorry zapomniałem, to żaden sekret".

Spływacie po mnie

Jarosław Kuźniar w odpowiedzi na żarty internautów, napisał na swoim profilu: "Tak trudno zrozumieć, że w podróży trzeba sobie umieć radzić? Nie kraść, nie niszczyć, żyć tak, jak pozwala prawo? Aż tyle". A na blogu, gdzie relacjonuje właśnie swoją najnowszą podróż na Syberię, dodał: "Kolej transsyberyjska zwalnia myślenie, ocenianie innych, uczy pokory, dystansu, prostszego świata. Jeśli chcesz wytrwać w tej bardzo monotonnej podróży silny, musisz lekceważyć smutek większości wschodnich pasażerów. Niezwykle cenne doświadczenie w dniu, w którym jad internetowych analfabetów znów bulgocze. Spływacie po mnie". #social media #wakacje #turystyka