#Jeremy Clarkson był od dawna "na celowniku" menadżerów stacji BBC. Powodów było wiele - sprzeczki, konflikty z producentami oraz niewybredne żarty i obraźliwe wypowiedzi. W końcu przekroczył bezpieczną linię i został zawieszony.

Powód oficjalny to brak możliwości porozumienia z producentem "#Top Gear". Równocześnie odwołano zaplanowany na niedzielę odcinek, który miał zostać wyemitowany przez BBC 2. 54-letni prezenter został zawieszony w wykonywaniu swoich obowiązków, a złożyła się na to dość spora liczba mniejszych i większych "grzeszków" Clarksona, między innymi rasistowskie żarty czy też prowokacje. Gdy jeden z odcinków programu kręcony był w Argentynie, Clarkson zaprezentował tam auto z tablicą rejestracyjną, która nawiązywała do wojny o Falklandy. Konflikt ten trwał od marca do czerwca 1982 roku i zginęło w nim 649 Argentyńczyków. Na tablicy rejestracyjnej znajdowało się oznaczenie H982 FLK. Podczas odcinka kręconego w Birmie Clarkson użył obraźliwych słów w stosunku do mieszkańców tego kraju. Wcześniej, w 2011, określił Meksykanów jako "brudnych" i "leniwych" - zrobił to oczywiście w czasie kręcenie materiału na terenie ich kraju. Stacja nieraz składała oficjalne przeprosiny i wyrazy ubolewania za zachowanie  swojego człowieka. Choć niektórzy z kolegów próbowali go tłumaczyć, przypisując wywoływanie skandalu charakterowi "Top Gear", podobnych sytuacji zebrało się zbyt wiele, aby BBC mogła nadal je tolerować.

Jedyny twórca sukcesu "Top Gear"

Jeremy Clarkson jest nierozerwalnie związany z sukcesem serii, która zaczął prowadzić na początku lat 90-tych. Jedną z cech, za którą pokochali go telewidzowie na całym świecie, był właśnie cięty język, który stał się jego znakiem rozpoznawczym obok prawdziwej pasji do samochodów. To właśnie jego pomysłem było wprowadzenie stałego punktu programu o nazwie "Gwiazda w samochodzie za rozsądną cenę" (Star in a Reasonably Priced Car), gdzie zaproszony do odcinka gość próbuje uzyskać jak najlepszy czas w okrążeniu toru wyścigowego przy użyciu Opla Astry. Co dokładnie zrobił tym razem pan Clarkson - tego nie podano. Zapomniał jednak o tym, że można przeginać wiele razy, a w końcu lina pęka.