Dlaczego film Pawlikowskiego dzieli Polaków na zachwyconych i zniesmaczonych? „#Ida” dostała nominację do Oscara w kategoriach: najlepszy film nieanglojęzyczny i najlepsze zdjęcia. Niecodziennie zdarza się, że polska kinematografia ma szanse odnieść taki sukces na arenie międzynarodowej. Mimo tego film ma też przeciwników.

Wybitnie doceniona

Film trafił na ekrany polskich kin 25 października 2013 roku. Od tego czasu „Idę” zobaczyli widzowie  m.in. z Francji, Włoch, Hiszpanii, Holandii. Film został zakupiony łącznie na 52 terytoria, a zainteresowanie tytułem nadal się utrzymuje. I nic w tym dziwnego. Ida” budzi zachwyt i jest uznawana za wybitne dzieło. W serwisie rottentomatoes, film Pawła Pawlikowskiego ma 94 proc. pozytywnych ocen. Natomiast  recenzent „The Hollywood Reporter” porównywał Idędo osiągnięć m.in. Ingmara Bergmana, który był reżyserem filmowym i teatralnym. Oznacza to, że film zobaczyło i zobaczy wiele osób nieznających prawdziwej historii z II wojny światowej. Polacy obawiają się, że pomimo braku informacji, że film powstał w oparciu o fakty autentyczne, to Świat (który cały czas się myli i mówi o polskich obozach śmierci) utwierdzi się w przekonaniu, że to Polacy odpowiadają głównie za tragedię narodu żydowskiego.  

Rozliczenie z przeszłością

Akcja „Idy” rozgrywa się na początku lat 60. XX wieku. Tytułowa bohaterka wychowała się w zakonie. Tuż przed złożeniem ślubów poznała swoją jedyną krewną, ciotkę Wandę Gruz (#Agata Kulesza). Ida dowiedziała się od niej, że jest Żydówką o nazwisku Lebenstein, której rodzina została zamordowana przez Polaków podczas wojny. Film pokazał obraz okrucieństwa Polaków nad Żydami, których często ukrywali dla pieniędzy czy z dobrego serca. W „Idzie” nie poznajemy jednoznacznego powodu zabójstwa rodziny Idy, jako widzowie sami oceniamy Polaków. Możemy się domyślać, że Polacy zrobili to ze strachu przed Niemcami, ze strachu że wszystko się wyda oraz ze strachu o własne życie.  Możemy też założyć, że polska rodzina zrobiła to aby się wzbogacić.  Wielu uważa, że w filmie przedstawiono Polaków raczej jako okrutników, zachłannych na majątek Żydów. Polacy mają, żal że takie filmy są robione tylko po to, aby przypodobać się Żydom, aby zdobywać nagrody i być zauważonym na arenie międzynarodowej. Często słyszę pytania: dlaczego nagrody zbierają filmy, w których Niemcy pomagają Żydom? Dlaczego na nagrody zasługują filmy, w których Polacy zabiją Żydów? Dlaczego nie robimy filmów o tym, że Polacy pomagali Żydom? Odpowiedzi na te pytania są trudne, skomplikowane, ale czasami zadaję sobie pytanie … ilu z tych Żydów, którym pomagali Polacy, przeżyło okres II wojny światowej na terenie który wówczas zamieszkiwali? Nie chodzi o ocenę, że Polacy wybili wszystkich Żydów, pomogli w wysiedlaniu i przejęli ich majątki. Winę za taki los Żydów ponoszą głównie Niemcy. Ale Niemiec Niemcowi nie równy, Polak Polakowi nie równy i Żyd Żydowi nie równy… Oby każdy kto obejrzy ten film podszedł do niego z dystansem i skupił się na ocenie gry aktorskiej, zdjęciach i muzyce.  #Plotki