Tak, to prawda, że Lily McMenamy jest córką tej Kristen McMenamy, ekscentrycznej amerykańskiej modelki która w latach 80. wylansowała indywidualizm i przełamała skostniałe kanony kobiecego piękna. To dzięki Kristen grunge stał się kobiecy. Dziś, w wieku 46 lat nadal chodzi po wybiegach nic sobie nie robiąc z konkurencji w postaci czternastoletnich koleżanek. Nie, to nieprawda, że tylko swej sławnej matce Lily zawdzięcza z dnia na dzień przyspieszająca karierę.



Lily jest godną następczynią swojej matki. W jej żyłach, oprócz amerykańskiej, płynie również tunezyjska krew jej ojca Huberta Boukobzy, który w latach 70. był właścicielem legendarnego paryskiego klubu Les Bains Douches (oraz serdecznym przyjacielem Romana Polańskiego). Lily dorastała między Paryżem (gdzie mieszkał ojciec) i Londynem (który za dom obrała sobie jej matka), dzięki czemu jest dwujęzyczna.



Długie czarne włosy i ogromne usta, które nie zawsze się domykają, szybko stały się znakami firmowymi Lily. Modelka ma także ogromne ciekawe oczy i porcelanową cerę (pewnie po matce). Nie trzeba chyba dodawać, że jest długa i cienka, bo to wymóg, który spełniać musi każda dziewczyna, która chce pracować w tej branży. Ten nietypowy wygląd oraz fascynująca osobowość sprawiają, że Lily od poczatku wyróżnia się spośród koleżanek. Podobno mała Lily pojawiła się na wybiegu po raz pierwszy, gdy miała zaledwie kilka lat, w ramionach swej matki, gdy ta chodziła dla domu mody Chanel. Oficjalny debiut modelka zaliczyła jednak w 2012 roku, w wieku 18 lat, na pokazie Saint Laurenta. Miała wtedy na sobie tylko majtki, buty i rękawiczkę. Od tamtej pory świat mody kocha Lily za jej pewność siebie, niemalże dziecięcą spontaniczność i niebanalna urodę, a media do tej pory nie są przekonane, czy córka Kristen jest brzydka, czy może jednak powalająco piękna.



Najważnejsze w obecności Lily na wybiegach i w mediach jest to, że może to być zwiastunem pewnych zmian w przemyśle modowym. Bo skoro dziewczyna o tak odmiennym typie urody robi furorę, może niedługo znajdzie się miejsce rówież dla moedelek niewysokich lub okragłych? Ale może z tak szeroko zakrojonymi marzeniami wstrzymajmy się jeszcze na kilka lat.



Prywatnie Lily jest mistrzynią jogi i samotnikiem. Sama chodzi do kina, kocha czytać książki. Uwielbia wcielać się w różne postacie, stąd niezwykle przekonywująco wypada na zdjęciach. Obecnie mieszka w Berlinie, ale kto wie, gdzie będzie za dwa tygodnie? Śmiało można spodziewać się, że o Lily McMenamy jeszcze usłyszymy.





#Plotki #moda