Justyna Borowiecka: Przybliżmy czytelnikom Twoją osobę - jesteś wokalistą, kompozytorem i tekściarzem. Co najłatwiej Ci przychodzi: komponowanie muzyki czy pisanie tekstów piosenek?

Patryk Ulaszewski: Zdecydowanie łatwiejszym procesem jest pisanie tekstów. Produkcja podkładów muzycznych zabiera bardzo dużo czasu. Staram się dopracować brzmienie każdego instrumentu, wymyślić linię melodyczną, a na koniec zaaranżować go pod napisany tekst. Jeżeli chodzi zaś o przyjemność, to oby dwa etapy pracy nad utworem cieszą mnie tak samo.

Justyna Borowiecka: Z czego czerpiesz inspirację do tworzenia muzyki?

Patryk Ulaszewski: Jeżeli chodzi o formę oraz brzmienie, to największą inspiracją są dla mnie sami artyści.

Reklamy
Reklamy

Inspiruję się muzyką Michaela Jacksona, Justina Timberlake’a oraz Bruno Marsa. Dzięki tak świetnym artystom mogę kształcić się i rozwijać wrażliwość muzyczną poprzez zwykłe słuchanie ich twórczości. Jeżeli chodzi zaś o sam pomysł na utwór, to przychodzi on niespodziewanie. Nigdy nie wiem, czy dany miesiąc przyniesie mi dwa projekty, czy całą płytę.

Justyna Borowiecka: Występujesz pod pseudonimem „Pierwszy” - skąd pomysł na taką nazwę?

Patryk Ulaszewski: „Pierwszy” utożsamia się z moim codziennym życiem. W wielu sytuacjach okazywało się, że byłem tym pierwszym, który odważył się wyjść z tłumu. Nie chcę żyć tak, jak nakazuje mi społeczeństwo, w którym żyję. Chcę być tym „Pierwszym”, który będzie sobą. Sama geneza powstania tej nazwy nie jest żadną wzruszającą historią. Podczas zakładania konta na jednym z portali społecznościowych obowiązkowo musiałem podać swój pseudonim (wtedy jeszcze go nie posiadałem).

Reklamy

Pierwszą myślą był „PierwszyLevel”. Podczas kasowania wpisanej nazwy zadzwonił domofon. Gdy wróciłem, widniało już tylko Pierwszy, które zostało do dziś.

Justyna Borowiecka: W Twojej muzyce pojawia się Hip-Hop, co jeszcze proponujesz słuchaczom?

Patryk Ulaszewski: W mojej twórczości można wyróżnić wiele gatunków muzycznych, lecz ja osobiście i tak podpisałbym to pod pop. Moje utwory odbiegają formą od innych popularnych piosenek. Nigdy nie wiadomo, czy małymi krokami nie kształci się coś zupełnie nowego. Moja #muzyka przede wszystkim ma cieszyć, uczyć, a także pokazywać moje zdanie na różne tematy.

Justyna Borowiecka: Pochodzisz z Kalisza, gdzie m.in. współpracujesz z takimi muzykami jak Justyna Garczarek, Eliza Nogaj, Karolina Pyłypiw, jak również z Chórem z Gimnazjum nr. 9. Z kim najlepiej się rozumiesz i z kim najlepiej Ci się pracuje?

Patryk Ulaszewski: Zdecydowanie z moimi przyjaciółmi: Olafem Bressa, Kamilem Molka i Danielem Tułacz. Wspieramy się nawzajem w dążeniu do sukcesu. Nasza twórczość bardzo się od siebie różni, lecz ten fakt pokazuje, że mimo wszystko muzyka łączy ludzi.

Reklamy

Justyna Borowiecka: Do swoich piosenek nagrywasz również video-clipy.Z którego teledysku jesteś najbardziej zadowolony?

Patryk Ulaszewski: Każdy teledysk ma swoją historię, którą miło się wspomina. Jest to część mojego życia zapisana na dysku. Najbardziej zadowolony jestem z ostatniego nagranego teledysku do utworu „Patrz na mnie”. Z dnia na dzień rozwijamy swoje umiejętności, a każdy kolejny projekt jest lepszy od poprzedniego.

Justyna Borowiecka: Przy teledysku do piosenki „Dostęp”, która pochodzi z płyty „Seven II”, pracował Olaf Bressa i Daniel Tułacz. Jak Ci się z nimi współpracowało?

Patryk Ulaszewski: Moim zdaniem, są oni najlepszymi artystami w mojej okolicy. Mimo ciężkiej pracy realizacja teledysku jest dla każdego z nas historią. Nigdy nie wiadomo, jak nasze drogi się potoczą, lecz na ten moment współpracujemy razem i doskonale się rozumiemy.

Zapraszam także do przeczytania części drugiej wywiadu z Patrykiem Ulaszewskim.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

  #wywiady