Ostatnio pisałem o F2P na Androidzie i iOS, teraz czas na moją ulubioną platformę czyli Steam. Dzisiaj wezmę się za darmowe gry, oparte na grze zespołowej i kooperacji między graczami - Dirty Bomb i Warframe. Są one mniej znane niż LoL czy Smite, ale są ciekawymi propozycjami dla każdego, kto chce spróbować czegoś innego.

Dirty Bomb to kooperacyjne, zespołowe PvP

W czasie gdy wszyscy grali w Counter Strike, ja preferowałem Enemy Territory. Podobały mi się różne klasy i konieczność łączenia ich ze sobą, by wykonać kolejne zadania. Nie chodziło o to, by mieć jak najlepsze K/D, tylko o to, by wygrać rundę. Dirty Bomb jest spadkobiercą tej myśli developerskiej i kolejnym podejściem po Quake Wars i Brink. Przede wszystkim wszystko, co ma znaczenie, można nabyć za walutę gry, więc można mówić o uczciwym F2P.

Całe szczęście, bo rzeczy do kupienia jest sporo. Na obecną chwilę jest 18 klas podzielonych na 5 kategorii. Zaczynasz z dwoma podstawowymi, a trzy są zawsze w darmowej rotacji. Odblokowanie kolejnej klasy nie zajmuje dużo czasu, gdyż co kilka godzin dostaje się trzy misje do wykonania w czasie gry, a także raz dziennie dostaje się za zagranie oraz wygranie meczu w dostępnych w Dirty Bomb trzech trybach rozgrywki: Objective, Stopwatch i Execution. Dwóch pierwszych nie da się wygrać samemu, ostatni bardzo przypomina CS:GO.

Cała drużyna musi współpracować - medycy muszą trzymać się za szturmującymi i podnosić ich zanim zostaną dobici, fire support używa swoich umiejętności by otworzyć drogę dla inżynierów, bez których nie można szybko zrealizować zadania i przejść do kolejnego etapu mapy. W tym czasie obrońcy starają się zatrzymać atakujących, używając swoich klas. Każdy mecz jest inny, bo zawsze istnieją przynajmniej trzy drogi do celu, nie licząc wykorzystywania walljumpów. Gra wymaga sporo nauki: poznawania słabych i silnych stron każdego podejścia, klasy albo mapy.

Warframe: kooperacja kosmicznych ninja w PvE.

Jeżeli masz ochotę zastać cybernetycznym, kosmicznym ninją ratującym światy, to Warframe jest grą F2P w sam raz dla ciebie. Musisz tylko zgarnąć znajomych i ściągajcie ze Steam grę, bo misje wykonuje się w cztery osoby. Tym razem nie trzeba się przejmować długą nauką, chyba że chcesz wyciągnąć ze swojej postaci maksimum. Gracie razem przeciwko grze, więc najważniejsze jest to, by dobrze się bawić. Postaci wyglądają świetnie a gra jest ciągle rozwijana i poprawiana.

Różnych pancerzy Warframe jest prawie trzydzieści - każdy znajdzie coś dla siebie. To one są twoją klasą i poziomem, więc masz do wyboru ponad dwadzieścia różnorodnych postaci do grania. Ktoś nowy chce z wami zagrać? Bierzecie nieużywany pancerz i możecie zaczynać zabawę od nowa. Razem zbieracie się i wyruszacie na różne misje lub questy, łączące parę zadań ze sobą i odkrywające świat Warframe

Gra cierpi na problem wszystkich gier F2P opartych na PvE, czyli powtarzalność i konieczność grindowania by odblokować za darmo kolejne ulepszenia. Tylko nie warto się okłamywać - F2P polega na tym, że albo poświęcasz swój czas, albo pieniądze. O ile Dirty Bomb mogę polecić każdemu, nawet jeżeli będzie grał solo, to Warframe jest przeznaczony dla grup znajomych, szukających gry do wspólnej zabawy. Samemu szybko staje się nudne, nawet ze śliczną jak na F2P grafiką.   

Co dalej?

Najbliższe artykuły będą poświęcone interesującym grom indie, X-Wingowi Grze Figurkowej oraz niedrogim planszówkom, które powinny pojawić się w każdym domu, a przynajmniej na każdej imprezie. Dodatkowo cały czas rozglądam się za interesującymi grami F2P, wartymi zagrania. Jedną sprawdzam od wczoraj i pewnie w przyszłym tygodniu opiszę moje pierwsze wrażenia.

Źródło: store.steampowered.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Gry wideo