Góry Ural, oddzielające Europę od Azji. Jest 25 stycznia 1959 roku. Grupa studentów Uralskiego Instytutu Politechnicznego w Swierdłowsku (dzisiaj znany jako Jekatynburg) wyrusza w podróż na północną część Uralu. Celem wyprawy jest szczyt Otorten. Wszystkich dziewięciu studentów to doświadczeni podróżnicy, którzy nie pierwszy raz ruszyli na tego typu wyprawę. Nad całą grupą pieczę sprawuje przewodnik Aleksandr Zołotariow, a pomysłodawcą całej wyprawy jest Igor Diatłow. 


Oryginalny plan podróży zakładał ominięcie tzw. Góry Umarłych, i przejście przez znajdującą się niedaleko przełęcz. Z powodu złej pogody grupa zaprawionych w boju podróżników ukryła się na zboczu, aby przeczekać śnieżycę. Wtedy najprawdopodobniej wydarzyła się tragedia, której efektem była śmierć wszystkich podróżników. Gdy zaplanowany powrót grupy nie nastąpił, wysłano ekipę ratunkową, która znalazła porozrywany od środka namiot podróżników oraz zamarznięte w zwłoki studentów. Do dzisiaj nie wyjaśniono, co naprawdę się tam wydarzyło. Wokół miejsca nazwanego Przełęczą Diatłowa urosła masa teorii spiskowych: od ataku tubylców, przez eksperymenty wojskowe, aż po atak UFO

Ukryta Prawda

W grze Kholat (rosyjska nazwa wspomnianej Góry Umarłych) wcielimy się w uczestnika tragicznej wyprawy.

Reklamy
Reklamy

Jest to horror widziany z perspektywy pierwszej osoby i próbuje wyjaśnić, co wydarzyło się w Przełęczy Diatłowa. Otwarty świat gry pozwala na podróżowanie w każdym kierunku, w celu zbierania kolejnych informacji, z których układa się spójna historię. Całość przypomina trochę inną polską grę - "The Vanishing of Ethan Carter". Jednak w Kholat wykorzystano także mechanizmy znane z innych produkcji z gatunku survival horror, takich jak "Amnesia: The Dark Descent", czy chociażby "Outlast".

W grze jedyną naszą odpowiedzą na zagrożenie jest ucieczka. Dodatkowo, dzięki autorskiemu systemowi studia IMGN.pro, nazwanego "fear manager", będziemy ciągle utrzymywani w poczuciu zagrożenia i dezorientacji.

#Gry wideo

Wygląda fenomenalnie

Cała gra tworzona jest na Unreal Engine 4, co daje twórcom ogromne pole do popisu w konstruowaniu odwiedzanych lokacji i kreowaniu efektów na ekranie. Przepiękne, na wpół zamarznięte jaskinie, odbijają światło noszonej przez nas latarki. Mgła i śnieg ograniczają nasze pole widoczności o wiele bardziej realistycznie, niż w innych grach. A sami przeciwnicy wyglądają naprawdę przerażająco.