Wspominaliśmy niedawno o zbliżającej się premierze nowego Batmana, dzisiaj czas na kilka słów o długo wyczekiwanej kolejnej części kultowego Fallouta.

Niebawem rozpoczną się targi E3. Będą tam wszyscy, którzy się liczą w branży. Będzie EA, Blizzard, Ubisoft, dziesięć tysięcy małych firm, które tworzą po jednej grze... Będzie też Bethesda. Tak, będą nasi ulubieńcy, którzy od 1986 roku zasypują nas grami zarówno wspaniałymi jak i wspaniale koszmarnymi. Jednak najbardziej znani są z dwóch rzeczy - tworzą serię The Elder Scrolls od 1993 roku oraz stworzyli rewolucyjny, w niektórych kręgach, Fallout 3.

Co nas czeka w Fallout 4?

Teraz powracają z nową częścią Fallouta.

Reklamy
Reklamy

Postapokaliptyczna mieszanka FPP i RPG zagości raz jeszcze na ekranach, tym razem będą to komputery PC i konsole PlayStation4 oraz Xbox One. W tej chwili wiadomo jedynie tyle, że będziemy przemierzać zniszczone pustkowia mieszkańcem jednej ze słynnych Krypt - w tym przypadku będzie to Krypta 111. Wiemy też, że wróci nasz ukochany pies! Na pierwszym trailerze widzimy owczarka niemieckiego, ale to nie oznacza, że Bethesda nie dorzuci jakichś innych ras, aby każdy mógł sobie dobrać swojego towarzysza. Filmik prezentuje się świetnie. Grafika jest szczegółowa, klimat danych lokacji przytłaczający. Możemy tam dojrzeć także miasto na wzór Nowego Reno. I najważniejsza rzecz - w końcu cywilizacja się podnosi. Widać odbudowywane miasta, masy ludzi pomiędzy budynkami. Jednak twórcy nie pozwalają nam zapomnieć, z czym mamy do czynienia - przez sekundę wizja przenosi nas na pustynię.

Reklamy

Zniszczone budynki, wypaczone drogi, martwa roślinność, zapewne wysoki poziom promieniowania i przyglądający się nam Szpon Śmierci. Tak, ich też nie mogło zabraknąć. W czwartej części jednak wyglądają o wiele groźniej, nawet w stosunku do poprzednich wcieleń. Przypomina to bardziej demony, jakie możemy spotkać w serii Diablo, aniżeli zmutowane monstra Pustkowi.

Czy warto?

O całokształt nowej części kultowej serii osobiście się nie obawiam. W końcu Bethesda ma na swoim koncie takie genialne dzieła jak Brink, RAGE, Dishonored, Wolfenstein: The New Order, The Evil Within czy chociażby nie najlepszy, ale wciąż dający masę radochy The Elder Scrolls Online. Prawie wszystkie gry Bethesda tworzy z perspektywą pierwszej osoby. Tak też będzie w przypadku nowego Fallouta. Warto czekać, na E3 będzie naprawdę gorąco! #Gry wideo #Internet #Windows