"Kung Fury" to komedia sensacyjna stworzona przez szwedzkiego reżysera Davida Sandberga. Realizacja filmu pochłonęła 630 tysięcy dolarów. Kwota ta w całości została zebrana przez... internautów, którzy postanowili wesprzeć pomysł reżysera. "Kung Fury" jest hołdem dla kultowych filmów lat 80. Premiera filmu odbyła się na zakończonym właśnie festiwalu w Cannes.

O czym jest "Kung Fury"?

Produkcja trwa około 30 minut i opowiada historię mistrza kung-fu i policjanta renegata z Miami - Kung Fury. Główny bohater chce przenieść się w czasie do II wojny światowej i pomścić śmierć przyjaciela, który został zabity przez Adolfa Hitlera nazywanego "Kung Führerem".

Reklamy
Reklamy

Oczywiście nie wszystko idzie zgodnie z planem i nasz bohater trafia w czasy wikingów. Poznaje tam Thora oraz piękną Viking Katanę. Obie postacie postanawiają pomóc Kung Furyemu w ostatecznym unicestwieniu III rzeszy. W filmie zobaczymy nazistów, dinozaury, wikingów, Miami, szybkie auta, kung-fu oraz Nintendo!

"Kung Fury" powstał dzięki wsparciu internautów

34-letni David Sandberg działa pod pseudonimem Laser Unicorns i odpowiada za rozpoczęcie i wymyślenie całego projektu. To on jest reżyserem, scenarzystą, producentem, głównym aktorem oraz odpowiada za większość efektów specjalnych, których jak sam przyznaje nauczył się z książki. Jak stwierdził w jednym z wywiadów, jego zamysłem było stworzenie filmu będącego hołdem dla hitów z lat 80. W związku z tym rzucił pracę reżysera reklam i poświecił się w całości swojemu pomysłowi.

Reklamy

Wystartował z budżetem 5 tys. dolarów, które wystarczyły jedynie na stworzenie krótkiego trailera. Później w związku z brakiem pieniędzy zdecydował się na kampanie na Kickstarterze - portalu crowdfungingowym. Internauci pokochali absurdalny zwiastun filmu i wsparli finansowo projekt Sandberga.

Film cieszył się dużym zainteresowaniem i już po 24 godzinach zebrał zakładane 200 tys. dolarów. Po 30 dniach kampanii na koncie Davida było już 630 tys. dolarów, a on dostawał propozycje od różnych reżyserów i producentów z Hollywood. Film wsparło 18 tys. osób.

Istotnym elementem filmu jest ścieżka dźwiękowa stworzona przez Mitcha Murdera oraz teledysk "True Survivor", w którym zagrał David Hasselhoff ikona lat 80., bohater z takich seriali jak "Słoneczny patrol" czy "Nieustraszony".

Pismo "Variety" napisało że film Davida jest "najlepszym projektem w Cannes", a portal filmowy portal Bloody-Disgusting napisał, że "skopał im tyłek". Aktualnie pełnometrażowa wersja filmu jest dostępna na YouTube. #serial #Festiwal Cannes