Utah, Stany Zjednoczone. Grupka specjalistów obserwuje przez ekrany komputerów wirtualną symulację. Jest nią podziemie pełne potworów, ukrytych skarbów i magicznych pocisków. Czwórka śmiałków przemierza kolejne pomieszczenia, rozprawiając się z przeciwnościami losu. Brzmi jak bajka? Już nie! Otóż powstaje The Void - pierwsze wirtualne centrum rozrywki na świecie.

Nie taki VR brzydki jak go malują.

Widzieliśmy już Oculus Rift - specjalne urządzenie przypominające z grubsza okulary w obudowie, dzięki któremu możemy obserwować światy w grach komputerowych. A wszystko w pełnym 3D. Tam gdzie użytkownik spojrzy, tam też będzie spoglądać kamera.

Reklamy
Reklamy

Efekt jest fenomenalny. Jednak dla niektórych to za mało. Dlatego właśnie powstała firma The Void. Szkieletem całego Wirtualnego Parku Rozrywki (VEC - Virtual Entertainment Center) jest kilkanaście modułowych korytarzy. W nich znajdują się "zwykłe" obiekty - ściany, cylindry, sześciany i tym podobne przedmioty. Dopiero po nałożeniu specjalnych okularów, świat ożywa. Specjalny program "nakłada" na zwykłe obiekty nowe tekstury, nadając im nowe właściwości. Goła ściana może się okazać dotykowym pulpitem super-komputera, a to co uważaliśmy za wystający z ziemi filar jest ukazane jako szklany pojemnik z obcą formą życia w środku. Oprócz tego będziemy wyposażeni w specjalne kamizelki, które będą symulować uderzenia oraz rękawice, które pozwolą nam wpływać na wirtualną rzeczywistość.

Imersja, której jeszcze nie było

Kilkunastu szczęśliwców, którzy mieli okazję testować VEC opowiada z zapartym tchem to, co widzieli w środku.

Reklamy

Na razie wykreowano raptem garstkę "światów", jednak już teraz poziom zaawansowania przekracza wszystko, co do tej pory widzieliśmy. Przechadzka po lesie, walka na statku kosmicznym, czy chociażby eksploracja lochów kończąca się zabiciem smoka. Chodzą pogłoski o dziesiątkach nowych pomysłów. Od świata à la Matrix po totalnie obce i nieprzyjazne nam pejzaże. Programy tworzone są z myślą o efektownym przedstawieniu danej historii. Za broń służą nam specjalnie przygotowane przedmioty zrobione ze sztywnej pianki, tak więc nawet przypadkowe uderzenie kolegi naszym "dwuręcznym mieczem" nie zakończy się katastrofą. Najciekawsze jednak wydaje się to, czego nie możemy osiągnąć w naszej szarej rzeczywistości. Podnoszenie niemożliwie ciężkich przedmiotów niczym więcej jak ruchem nadgarstka. Kultowe w niektórych kręgach kule ognia i pioruny wystrzeliwane z dłoni pozwalają poczuć się jak byśmy byli naprawdę Kimś. Dlatego czekamy z zapartym tchem na otwarcie VEC-ów także w Europie.

Otwarcie pierwszego Wirtualnego Centrum Rozrywki planowane jest na lato 2016 w Pleasant Grove, w stanie Utah.



Źródła: facebook, thevoid.com, techtimes.com, sltrib.com #Gry wideo #film #Internet