Jeśli ktoś nie jest pracoholikiem albo telemaniakiem, zawsze znajdzie czas na książkę. W prawie każdym domu słychać dźwięki jakiejś stacji radiowej. Radio w wielu domach towarzyszy większości czynności domowych. Gotujemy, uczymy się, sprzątamy czy majsterkujemy przy "radyjku". Kto lubi - a jednak większość jeszcze tak - zawsze znajdzie czas na parę minut lektury. W wielu domach są mniejsze lub większe biblioteki. W wielu książek nie ma.

Na trójkę

W moim domu od zawsze słychać było audycje Programu Trzeciego Polskiego Radia. Czytało się dużo. Biblioteka jest spora. Ale nie da się ukryć, że istnienie instytucji takiej jak Biblioteka publiczna bardzo ułatwia sprawę.

Reklamy
Reklamy

W latach szkoły podstawowej ogarnął mnie szał sportowy: trenowałem piłkę nożną, siatkówkę, kosza. Potem przyszedł czas na wyciszenie. Zacząłem więcej czasu spędzać w domu. Po szkole do domu. Już nie na SKSy, już nie na boisko, nie do baru. Do domu. A tu od zawsze Trójka i jakaś książka.

"Zajarzyłem", jakiego programu słucham, na co dzień gdzieś w wieku 13 lat. To jest pod koniec lat 80-tych. Na początku zdziwiła mnie konstatacja, że słuchamy jakiejś jednej konkretnej stacji. Że dom rozbrzmiewa oda rana audycją "Zapraszamy do Trójki". Że mówi do mnie codziennie Bronisław Wiernik. Że słucham gawęd radiowych i magazynów literackich, a w szczególności wsłuchuje się w najwyższej klasy trójkowe reportaże.

Indianie i doktor Tamten

Czytałem wtedy to, co było w domowej bibliotece.

Reklamy

To, co nadawało się dla nastolatka. Książki Karola Maya, Marka Twaina, Wandy Chotomskiej. Później przyszedł czas na Michała Choromańskiego i Wańkowicza. Następni w kolejce czekali już Jasienica, Gombrowicz, Hłasko. W tamtych latach w Trójce dyrektorem był Janusz Domagalik. Koncepcja radia opierała się wtedy z jednej strony na starannie dobranym zespole redakcyjnym (pracowała m.in. wybitna reportażystka Alicja Maciejowska), z drugiej zaś strony na wysokich wymaganiach stawianych każdemu współpracownikowi.

Cisza w eterze

Stan wojenny w Polsce pamiętam jak przez mgłę, ale już z historii mediów wiem, że program trzeci przestał wtedy nadawać. Ale już w 1982 roku trójka odezwała się z radia na nowo. I to jak! Dyrektorem został Andrzej Turski. Pojawiło się coraz więcej audycji na żywo. Do redakcji dołączył Marek Niedźwiecki - twórca i niezastąpiony prezenter audycji o największej słuchalności w Polskim Radiu - "Listy przebojów Programu Trzeciego". Audycja ta pojawiła się po raz pierwszy na antenie 24 kwietnia.

Reklamy

Jak pożyczać to regularnie

Zacząłem chodzić już wtedy regularnie do radomskiej Biblioteki Publicznej mieszczącej się wtedy przy ulicy Moniuszki (teraz Piłsudskiego). Po prostu "zbiory" przydomowej biblioteczki wyczerpały się. Przestały wystarczać. Zacząłem pożyczać książki Konwickiego i Miłosza. Czytałem Tyrmanda i Kapuścińskiego. Dobrodziejstwo, jakim była Biblioteka publiczna znajdowałem jako wprost nie do przecenienia. W sklepach już można było kupić prawie wszystko. Zmiany w krajowej polityce i gospodarce szły niby w dobrym kierunku. Ale cóż to znaczyło w porównaniu z możliwością bezpłatnego wypożyczenia książki?!

I gdziekolwiek potem nie mieszkałem w Polsce czy za granicą, zawsze korzystałem z usług bibliotek publicznych, gdzie nie tylko można wypożyczyć książkę w dowolnym języku świata (jak w bibliotece w Gloucester) co też skorzystać z komputera.

Rozwój, rozwój, rozwój

Lata osiemdziesiąte to ciągły i nieustający rozwój Programu Trzeciego Polskiego Radia. Przybywało audycji oraz dziennikarzy na poziomie. Na początku lat 90-tych po zniesieniu cenzury program zyskał na wiarygodności. Inność, odmienność i bezdyskusyjna atrakcyjność Programu Trzeciego spowodowała pojawienie się argumentów o elitarności i hermetyczności Trójki. Audycje informacyjno-publicystyczne zostały umieszczone właśnie w Programie Trzecim. Trójka stała się radiem realistycznie podchodzącym do wszelkich wydarzeń.

Na dobrym torze

Później dyrektorami programowymi byli jeszcze Jacek Ejsmond, Paweł Zegarłowicz i Piotr Kaczkowski. 1 kwietnia 1996 roku Program Trzeci wszedł do Internetu. Od tej pory, gdziekolwiek na świecie nie jestem - słucham trójki on-line. Trójka lat dziewięćdziesiątych to cieszące się niesłabnącą popularnością audycje takie jak "Lista przebojów Programu Trzeciego", "Minimax - Biuro Utworów Znalezionych", "Muzyczna poczta UKF", "W tonacji Trójki", "Zapraszamy do Trójki" prowadzone przez Piotra Kaczkowskiego, Marka Wałkuskiego i Kubę Strzyczkowskiego. Dla mnie bomba! W bieżącym roku, w marcu w nowym rozkładzie jazdy PKP pojawił się pociąg ExpressInterCity Radiowa Trójka, który kursuje z Krakowa do Gdyni. I tym pociągiem lubię pojechać. I poczytać wypożyczoną z biblioteki publicznej książkę. Ostatnio "Drwala" Michała Witkowskiego.