Godłem naszego kraju jest biały orzeł. Trudno się dziwić, że pierwsi władcy naszego kraju wybrali na swoje godło właśnie tego ptaka - silnego, walecznego, krótko mówiąc odzwierciedlającego cechy typowe dla wojownika. Ale gdyby spytać się Polaków, którego ptaka najbardziej kochają, to zapewne zwyciężyłby bocian. Bo z dzikich ptaków ten właśnie zawsze mieszkał razem z nami - na domach, stodołach, przydrożnych drzewach.

Bocian jest Polakiem

Żeby przeżyć musi, co roku odlatywać za granicę. To jeden z wielu dowcipów o bocianach, które można znaleźć w internecie. I jest w nim coś prawdziwego, bo na przylot bocianów Polacy czekają tak, jak na powrót kogoś bliskiego zza granicy.

Reklamy
Reklamy

Tyle, że bocianom trudniej się wraca. I rzecz nie w tym, że muszą to zrobić na własnych skrzydłach, liniami lotniczymi najtańszymi z możliwych, ale w tym, że po drodze mają Liban, gdzie strzelanie do tych ptaków traktuje się jak narodowy sport. Polują nawet małe dzieci. Organizacje ekologiczne szacują, że corocznie właśnie w Libanie ginie w "sportowych" odstrzałach kilka milionów wędrujących ptaków. Bociany stanowią ogromną część z tej liczby - są duże i dlatego łatwiej je trafić. Całe szczęście, że trasy przelotów innych naszych emigrantów rzadko przebiegają nad Libanem.

Bocian przynosi dzieci

Dzisiaj nawet maluchy w przedszkolu w to nie wierzą. Ale przez setki lat tą odpowiedzią unikano drażliwych pytań skąd się dzieci biorą. W średniowieczu była w Dreźnie studnia Queckbrunnen, której woda - jak twierdzono - zapewniała potomstwo.

Reklamy

Na studni tej była figura bociana. Świadczy to, że mit bociana przynoszącego dzieci istniał w Europie Środkowej, co najmniej tysiąc lat temu. Skąd się wziął - można tylko przypuszczać. Wiadomo jedynie, że powstał w czasach, gdy współżycie seksualne było dużo trudniejsze niż dzisiaj. Ordynarne powiedzenie "zabrać laskę na chatę" oznaczałoby wtedy zaprosić dziewczynę do domu z jedną izbą, pełnego dziadków, rodziców i rodzeństwa. Pozostawało lato, gdy natura pozwalała kochającej się parze spotykać w urokliwym cieniu krzaków, gdzieś nad potokiem. Efekt tego spotkania pojawiał się wiosną następnego roku, wraz z przybyciem bocianów.

Bocianie Eldorado

W Polsce gniazduje ponad 50 tysięcy bocianów, co stanowi ok. 20% światowej ich populacji. Bo właśnie u nas te ptaki mają najdogodniejsze warunki do bytowania. I nie dlatego, że mamy dużo żab. Ptak ten najwięcej zjada chrząszczy i pasikoników, nie gardzi także małymi rybami i ssakami. Jest wybitnie mięsożerny i największym błędem popełnianym przez ludzi pragnących pomóc rannemu lub choremu bocianowi jest dawanie mu kaszy, czy makaronu.

Reklamy

Dla bociana to jak podanie trucizny. A wielu ludzi tak właśnie robi, uważając zapewne, że ptak to ptak: nieważne kura, gołąb, czy... bocian. Robi to na dodatek z pełnym poświęceniem, bo boćka kochają w Polsce wszyscy.

Wróży podróże

Jest jeszcze jeden przesąd związany z bocianem. Mówi się, że jeśli wiosną zobaczyć pierwszego bociana w locie, to będzie się w tym roku dużo jeździło. Jeśli stojącego na ziemi lub w gnieździe - to będzie to rok spokojnego życia w jednym miejscu. Podstawą przesądu był zapewne podróżniczy charakter tego ptaka, który po wychowaniu swoich dzieci w Polsce odlatywał już w sierpniu gdzieś daleko na południe. Kiedyś ludzie woleli zobaczyć pierwszego boćka stojącego spokojnie, dzisiaj zapewne fruwającego radośnie. Czasy zmieniły nasze poglądy, ale nie zmieniło się jedno - każdy chciałby powrócić po podróży do domu. Tak jak to robią bociany. I tak jak bociany zwiastować tym powrotem wiosnę. #Plotki #społeczeństwo