Niespodzianka na liście najbogatszych Polaków. Kim jest xx-letni Yyy Zzz?

Tego typu wiadomości ostatnio wśród moich znajomych pojawiło się bardzo dużo. I nie widzę w sumie w nich nic złego. Ot zabawa. Jak ktoś ma trochę poczucia humoru czy dystans do siebie, to może się i zabawić z artykułami na przeróżne tematy - a to można zostać odkrywcą, a to księżniczką nieistniejącego państwa, albo otrzymać nagrodę, o której dotąd nikt nie słyszał. Gorzej kiedy wiadomości zaczynają dotykać tematyki kryminalnej, a czytający nie zorientują się, że mają do czynienia z fikcją.

Mniejsze zło

Niewielkim problemem wydaje się żart dotyczący chłopaka, który ponoć przeżył pijąc wodę z toalety.

Reklamy
Reklamy

Może i jest wstrząsające, kiedy czytamy o dawno nie widzianym znajomym, że miał takie problemy, jednak w ostateczności poza naszymi emocjami nikt nie cierpi, a na koniec możemy się pośmiać z własnej kiepskiej spostrzegawczości i naiwności. Bo przecież artykuł pochodzi z "gazjeta.pl" czy "naternat", po prostu podszywając się pod znany portal, wykorzystując podobieństwo wizualne nazwy. Jednak nie wszystkie newsy są bezpieczne.

Czy to już kryminał?

"[nazwa miejscowości ].Pijany,[wiek ][pełne imię i nazwisko] pomylił radiowóz policyjny z taksówką"

Tak wygląda tytuł artykułu, który skłonił mnie do napisania tego tekstu. Choć sama już wiedziałam o nowej zabawie na Facebooku, to zaskoczyły mnie komentarze pod tekstem, z których jasno wynika, że został on odebrany na poważnie. Choć niby łatwo się domyślić, że to fałsz, bo przecież obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych, ale mimo to w pierwszym odruchu nie każdy widocznie o tym pomyślał.

Reklamy

I już niektóre osoby pozwoliły sobie na niewybredne komentarze, a co inni sobie pomyśleli, to już ich sprawa. Co prawda sam nieszczęsny bohater artykułu, pod innym linkiem do niego, napisał, że sprawę zgłosił na Policji, jednak negatywna plotka poszła w eter. Istnieje spora szansa, że część osób, które zdążyły w wieść uwierzyć, nie trafi na informacje wyjaśniające brzydki żart i przekaże intrygującą nowinkę dalej, jako pewnik, bo przecież znaleziony jako wiadomość prasowa. Ile złego może to zdziałać na przyszłość, wolę nie myśleć, ale samo ośmieszenie jest łagodną konsekwencją. Do tego można by dodać zniszczenie reputacji wśród mieszkańców niedużej miejscowości, w której mieszka poszkodowany, co już nie jest wesołe. A co jeśli plotka np. dotrze do potencjalnego pracodawcy i będzie przyczyną nieudanej rekrutacji, czy też w jakiś inny sposób utrudni życie?

Taki artykuł może powstać o każdym z nas.

To tylko zabawa czy już kryminał? #Plotki #Facebook