Polska branża gier komputerowych znana jest na świecie głównie dzięki dwóm dużym produkcjom - "Wiedźmin" oraz "Dead Island", a także niezależnemu symulatorowi zachowania ludności cywilnej podczas wojny - "This War of Mine". Niedługo do tych tytułów może dołączyć kolejna gra stworzona przez niezależne studio - Kholat.

25 stycznia 1959 dziewięciu studentów Uralskiego Instytutu Politechnicznego w Jekaterynburgu, wraz z 37-letnim przewodnikiem,  Aleksandrem Zołotariowem, wyruszyło na narciarską wyprawę na północ Uralu. Ich celem był  szczyt Otorten. Dowódcą grupy był Igor Diatłow. Do 31 stycznia wszystko szło gładko, lecz potem słuch o grupie zaginął. 20 lutego wysłano ekspedycję ratunkową, która odnalazła zwłoki poszukiwanych. Wszyscy zmarli na skutek hipotermii, jednak kilka faktów budziło szczególne zainteresowanie - namiot służący im za schronienie, został rozcięty od wewnątrz, a pięć ciał leżało w znacznej odległości od obozowiska. Sądząc po śladach stóp, których nie zasypał śnieg, ludzie ci wyszli na mróz w tak wielkim pośpiechu, że byli ubrani jedynie w bieliznę. Pozostałe zwłoki odnaleziono w pobliskim jarze - nosiły ślady poważnych obrażeń, które kojarzyły się śledczym z ranami spowodowanymi przez wypadek drogowy. Przypomnę, że była to głucha dzicz, gdzie żadne auta nie mogłoby się dostać. W maju 1959 roku śledztwo umorzono, zaś za śmierć studentów i ich przewodnika obwiniono... działanie nieznanej siły. Jak łatwo się domyślić, na ten temat powstało wiele teorii spiskowych.

Przerażenie w postaci gry wideo

Komputerowy "Kholat" jest w finałowej fazie produkcji, za którą odpowiada polskie studio IMGN.PRO. Wydarzenia, w których gracz weźmie udział, nawiązują do opisanej tragedii (która przeszła do historii jako "Śmierć grupy Diatłowa"). Rozgrywka ma miejsce w mroźną noc, a zadaniem jest dotarcie do celu przy użyciu kompasu i latarki. W mroku czają się jednak rozmaite niebezpieczeństwa, których należy za wszelką cenę unikać. Twórcy gry postanowili oddać klimat przerażenia, jaki musiał towarzyszyć grupie studentów, gdy niemal nadzy wybiegli z namiotu chroniącego ich przed zimnem. Gracz będzie pokonywał zdradliwe górskie przełęcze, gdzie w każdej chwili może runąć lawina, a z biegiem czasu ma w nim narastać poczucie zagrożenia. Aby lepiej wczuć się rolę, akcję zobaczymy oczyma sterowanej postaci. W sieci można znaleźć oficjalne zwiastuny gry, które zapowiadają prawdziwą ucztę dla miłośników mrocznych klimatów. Nie będzie to gra, w której można walczyć, ale w której należy eksplorować otoczenie.

O tym, czy doczekamy się kolejnego hitu z Polski, będzie można przekonać się 25 kwietnia, kiedy tytuł trafi do sprzedaży. Trzymamy kciuki, aby była to gra na poziomie kultowej "Amnesii" lub poprzedzającej ją serii  "Penumbra".

#Gry wideo