Temat strajków stał się ostatnio bardzo popularny. Strajkowali rolnicy, lekarze, pielęgniarki i górnicy. Kto tym razem powinien się przeciwstawić wyzyskowi?

Polacy w ostatnim czasie pokazali jak bardzo są niezadowoleni ze wszystkiego co ich otacza, #praca, pieniądze, odpowiedzialność wykonywanego zawodu itp. więcej tutaj.Teraz podpowiadamy kto jeszcze powinien wziąć sprawy w swoje ręce.

Kury – pióra do góry!

Niewątpliwie wyzyskowi są poddawane kury! Biedaczki każdego dnia ciężko jedzą pasze różnego rodzaju, aby wyprodukować jak najwięcej jajek. W związku z tym są narażone na przejedzenie. Dodatkowo bezczelni hodowcy, właściciele ferm kradną ich jajka! Sprzedają za bezcen, a kurom wykonana praca zupełnie się nie zwraca, nie widzą złamanego grosza ze sprzedaży jajek.

Reklamy
Reklamy

Co gorsze, praca kur przebiega w fatalnych warunkach. Nieliczne mają okazje pracować na wolnym wybiegu. Znaczna ich część pracuje w klatkach, gdzie nie mają możliwości ruchu. Tym kurom szybciej wypadają pióra, kurczą się mięśnie i są narażone niestety na ekspresową śmierć. Takie warunki bez wątpienia wołają o pomstę do nieba! Kury powinny zawalczyć o lepsze warunki pracy i o zabieranie jednego jajka raz na tydzień.

Owce wyprowadzone na manowce

Barany i owce obdzierane są dosłownie ze skóry! Nie dość, że baca doi owce jak chce to jeszcze zabiera im ubrania! A biedne nic nie mogą, tylko beczą. Ludzie jedzą sery wyprodukowane z owczego mleka, chodzą w skarpetach, swetrach, szalikach wyprodukowanych z owczej i baraniej wełny! A prawdziwi producenci nie mają z tego innego zysku jak trawa i siano do jedzenia czy woda do picia.

Reklamy

Nie samym jedzeniem żyje zwierze! Czas wziąć się w garść i wyjść na pastwiska i powstrzymać wyzysk. Bo czym jest wakacyjny urlop w górach, w porównaniu do zamknięcia w małych pomieszczeniach w zimę. Barany i owce powinni postulować o dłuższe wypasanie na pastwiskach i strzyżenie raz na dwa lata.

Krowa, krowa – pokaż rogi!

Kolejna dyskryminowana grupa zawodowa – krowy mleczne! Ciężkie warunki jakie w oborach przygotowali im rolnicy, są niewybaczalne. Są dojone dwa razy dziennie! To już podwójny wyzysk. Z ich mleka są robione sery, serki, jogurty, kefiry, masła czy maślanki! A podobnie jak owce i barany pracują tylko za przysłowiową miskę ryżu. Uczepione w boksach za rogi nie mogą swobodnie się przemieszczać czy przekręcać. Żaden człowiek nie zniósłby takiej niewoli. Krowy powinny postulować o skrócony czas pracy i dojenie raz dziennie. A może powinno dojść do takiego powstania jak w "Folwarku zwierzęcym"?

Pół żartem pół serio… każdy ma prawo do tego, aby wyrazić opinię na temat niezadowolenia ze swojej pracy i powinien walczyć o lepsze warunki. Tylko czasami trzeba się zastanowić czy to czego nie żądamy nie ociera się o granice absurdu i czy nie działamy komuś na szkodę.