Przed każdymi pokazami lotniczymi organizatorzy obawiają się złej pogody w dniu wydarzenia. Podobnie było w przypadku poznańskiego Aerofestivalu, który, jak już pisałem, trwa w dniach 13 i 14 czerwca na lotnisku Ławica. Gospodarze jednak uspokoili się widząc prognozy, według których miało być 30 stopni i bezchmurne niebo. Rzeczywiście tak było, ale spokój organizatorów nie był wskazany, bo tak naprawdę pogoda pokrzyżowała większość ich planów.

Na Aerofestival zadziałał tzw. efekt motyla. Jest to zjawisko, kiedy niepozorna zmiana czegoś gdzieś daleko, ma ogromny wpływ na nas. Plany organizatorom poznańskich pokazów przeszkodziła bowiem pogoda w Berlinie. 13 czerwca niemal przez cały dzień nad miastem szalały burze, przez co wiele lotów zostało przekierowanych na lotniska zapasowe, w tym na Ławicę. Na to nałożył się remont pasa startowego w Gdańsku i maszyny także z Pomorza zostały skierowane do Poznania. Skutkowało to tym, że przez większość czasu oglądaliśmy startujące i lądujące stada samolotów pasażerskich. Mają one pierwszeństwo względem pokazów, więc wiele punktów programu zostało odwołanych.

Oddajcie pieniądze - będziemy kwita

Taka zmiana programu, a właściwie jego totalne zubożenie nie spodobały się widzom, a szacuje się, że było ich na lotnisku kilkadziesiąt tysięcy. Zwłaszcza tym, którzy do Poznania przyjechali z daleka i musieli zapłacić za bilety 60 złotych. Większość osób kupiła wejściówki tylko na jeden dzień, przez co zawód wśród nich był spory. Większość z ludźmi zgromadzonych na Ławicy deklarowała, że będzie wnioskować do organizatora o zwrot kosztów biletów i często też podróży. Przy tym wiele osób nie wierzyło, aby oddano im chociaż część pieniędzy. Będziemy dowiadywać się i Państwa informować jak wygląda kwestia zwrotów.

Widzowie narzekali głównie na brak dostatecznej informacji. Spikerzy na wydarzeniu ani razu nie podali przyczyny gigantycznych opóźnień, tłumacząc się jedynie "kwestiami bezpieczeństwa". Prawdy dowiedzieliśmy się dopiero z oświadczenia organizatora, opublikowanym na portalu Facebook. Wśród komentarzy pod tym postem czytamy: "Nie ma problemu, zwrot kasy za bilety i przejazd i jesteśmy kwita". Nie jest też jasne do kogo należy się zwracać z wnioskami o zwrot pieniędzy, bo Aerofestival ma kilku organizatorów, z czego dwóch najważniejszych. Nie da się przy tym jasno powiedzieć, który z nich jest ważniejszy i odpowiada za kwestie finansowe.

Zdania są podzielone

Są jednak osoby, które uważają dzisiejszy Aerofestival za udany i okazują wyrozumiałość dla organizatorów. Jest to jednak ta część widowni, która kupiła karnety na dwa dni i liczy, że jutro będzie więcej przeżyć, oraz ludzie, którzy mieszkają w Poznaniu i okolicach i przyszli na Ławicę głownie po to, by spotkać się ze znajomymi, lub wspólnie z rodziną spędzić ten dzień, a samoloty są dla nich dodatkiem. Dajmy więc organizatorom szansę na lepszy występ już jutro. #Festiwal