WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

O co tak naprawdę chodzi w trwającym właśnie proteście lekarzy rezydentów, czyli młodych lekarzy, będących w trakcie specjalizacji? Coraz więcej wskazuje na to, że chodzi o kolejną próbę zdestabilizowania sytuacji w kraju - tym razem pod jakże szczytnym hasłem poprawy sytuacji w służbie zdrowia.

Czyżby po proaborcyjnych czarnych marszach wściekłych feministek, ciamajdanie i niedawnych protestach w obronie "wolnych sądów" - nadszedł czas na medyków?

2400 zł za dyżur, ale chętnych brak

Na początku rezydenci twierdzili, że za mało zarabiają i nie mogą sobie poradzić bez wsparcia rodzin, a ponadto - muszą pracować ponad siły.

Reklamy
Reklamy

Dopiero potem do haseł płacowych doszły żądania przeznaczenia 6,8% budżetu na służbę zdrowia, a nacisk położono na "dobro pacjenta".

Szybko okazało się jednak, że młodzi lekarze mogą łatwo dorobić i wcale nie muszą w tym celu pracować ponad siły. W rozmowie z radiem RMF FM dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego powiedział, że jego placówka oferuje rezydentom dodatkowy dyżur za 60 - 100 zł za godzinę. Jak łatwo policzyć, za jeden dwudziestoczterogodzinny dyżur można zarobić nawet 2400 zł. Problem w tym, że... brak chętnych!

Eskalacja żądań ma uderzyć w rząd?

Wielu komentatorów zwraca uwagę na fakt, że protestujący medycy zaostrzają swoje żądania, co może mieć na celu destabilizację sytuacji w Polsce. Wedle doniesień medialnych, rząd zgodził się na stopniową podwyżkę zarobków młodych lekarzy z obecnych 2,5 do 5 tys.

Reklamy

zł. Jednak protestujący chcą aż... 7 tys. i to od zaraz!

Przypomnijmy, że chodzi o młodych lekarzy tuż po studiach i praktycznie bez doświadczenia. Stawianie tak nierealnych żądań - zwłaszcza, gdyby do medyków przyłączyły się inne grupy społeczne - może mieć na celu wzbudzenie niechęci do rządu #PiS, który z oczywistych względów nie będzie mógł takich żądań zrealizować bez ryzyka narażenia budżetu państwa na katastrofę.

Głodują między posiłkami?!

Tymczasem w Internecie furorę robi rozmowa reportera TVN, który zapytał przechodnia, co sądzi na temat protestu głodowego rezydentów. Mężczyzna nazwał cały #protest "hucpą" i zasugerował, że medycy wcale nie głodują - no chyba, że w przerwach między posiłkami. Dziennikarz TVN szybko zakończył rozmowę.

Warto również obejrzeć to nagranie: Gajewska (PO) nieźle popłynęła. Dziennikarz nie wytrzymał: 'Czy pani...' [WIDEO]

Polecamy inny ciekawy materiał: Szczerba (PO) nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem rozpętał ‘aferę toaletową’

Chcą wyjechać? Niech najpierw odpracują studia!

Młodzi medycy co rusz grożą, że jeżeli ich żądania nie zostaną spełnione, to oni wyjadą na zachód, by tam godnie zarabiać, zaś Polaków nie będzie miał kto leczyć.

Reklamy

W związku z tym coraz powszechniej słychać postulaty, by wprowadzić obowiązek odpracowania studiów medycznych.

Te bowiem są kosztowne, ale póki co płacą za nie podatnicy. Nie może być przecież tak, że młody lekarz wykształci się na koszt wszystkich Polaków, a nazajutrz po otrzymaniu dyplomu wyjedzie za granicę, by tam leczyć ludzi.

źródło: wpolityce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Platforma Obywatelska