Znane wszystkim stwierdzenie, że dzisiaj w Polsce toczy się walka "trzeciego pokolenia UB z trzecim pokoleniem AK" każdego dnia przybiera na sile i dzisiaj obserwujemy kolejne zderzenie tych dwóch światów. 37 rocznicę obchodów Sierpnia'80 w Gdańsku starali się "przejąć" działacze Komitetu Obrony Demokracji, na czele z tymi, którzy ideały "Solidarności" zdradzili, zdradzili miliony Polaków i zgodzili się na tzw. "grubą kreskę", która przerodziła się w rozkradanie Polski po 1989 roku.

Z ważnego dla Polaków święta KOD robi polityczną szopkę

Obchody kolejnej rocznicy Porozumień Sierpniowych związkowcy "Solidarności" organizują od trzydziestu lat.

Reklamy
Reklamy

To cykliczne święto w bieżącym roku po raz pierwszy miało zostać zakłócone przez zarejestrowaną i zaplanowaną dokładnie na ten sam czas manifestację Komitetu Obrony Demokracji, na której wystąpić mieli Lech Wałęsa i Władysław Frasyniuk.

31 sierpnia pomorski odział #KOD-u chciał zorganizować wiec na Placu Solidarności, pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. W tym samym czasie będą odbywać się oficjalne obchody, organizowane przez "Solidarność". O godzinie 17:00 w Bazylice św. Brygidy odbędzie się msza święta, a następnie przejdzie marsz w kierunku Placu Solidarności, pod historyczną bramę nr 2 Stoczni Gdańskiej.

Jaki jest cel KOD-u? Sprowokowanie do zamieszek, sprowokowanie burd ulicznych, dalsze pogłębianie linii podziału w polskim narodzie oraz propagandowe pokazanie światu, że w Polsce mamy do czynienia z rządami despoty, który przegnał Lecha Wałęsę z oficjalnych uroczystości.

Reklamy

Już podczas niedawnych miesięcznic smoleńskich działacze KOD-u próbowali namówić Lecha Wałęsę do blokowania trasy przemarszu, a wszystko w celu nagrania ujęć, jak policja wynosi agenta "Bolka".

Czy propaganda opozycji wychodzi im na dobre? Zobaczcie sami: Na nic protesty opozycji! PiS miażdży w najnowszym sondażu!

W Gdańsku naprzeciwko siebie miały stanąć dwie grupy - ludzie pracy z "Solidarności" kontra środowiska związane z dawną, PRL-owską nomenklaturą. Nie jest tajemnicą, że wielu prominentnych działaczy KOD-u, Obywateli RP czy Platformy Obywatelskiej to dawni członkowie PZPR, byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, tajni współpracownicy czy wreszcie funkcjonariusze Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI), walczący dzisiaj o swoje emerytury. Przecież wszyscy słyszeliśmy, że "nie da się wyżyć za 2 tys. po zmniejszeniu SB-eckiej emerytury".

Dobra decyzja wojewody

Wojewoda pomorski, Dariusz Drelich, wydał decyzję administracyjną, zmieniającą decyzję prezydenta miasta Gdańska, Pawła Adamowicza.

Reklamy

Prawo do organizowania obchodów rocznicy Porozumień Sierpniowych wojewoda przyznał "Solidarności".

Warto w tym miejscu podkreślić, że sam prezydent Gdańska to wieloletni działacz Platformy Obywatelskiej, zwolennik przyjmowania imigrantów, oskarżony o znaczne nieprawidłowości w składanych oświadczeniach majątkowych.

Co to oznacza? Ni mniej, ni więcej jak to, że KOD nie będzie mógł w tym samym czasie i miejscu zorganizować własnych, prowokacyjnych wieców propagandowych.

KOD już raz pokazał czym jest, zakłócając pogrzeb 'Inki'

Jednym z organizatorów wiecu KOD-u jest Radomir Szumełda - człowiek, który wraz z Mateuszem Kijowskim zakłócał uroczystości pogrzebowe Danuty Siedzikówny "Inki". To ci sami, którzy doskonale zdając sobie sprawę z tego, co może przynieść ich obecność, zakłócali pogrzeb polskich bohaterów. Warto dodać, że Mateusz Kijowski nie znał nawet nazwiska "Inki"... Donosiciele zakłócali pogrzeb dziewczynki, która zginęła z rąk komunistów właśnie dlatego, że nie chciała donosić na swoich przyjaciół.

Próby zakłócania uroczystości "Solidarności" są kolejnym przykładem na to, że działacze Komitetu Obrony Demokracji za nic mają święte dla Polaków symbole, poświęcenie żołnierzy wyklętych czy wielki zryw "Solidarności".

Młodym Polakom "Solidarność" nie kojarzy się z Lechem Wałęsą, Adamem Michnikiem, Władysławem Frasyniukiem, Tadeuszem Mazowieckim czy Jackiem Kuroniem. "Solidarność" to dla nich poświęcenie milionów Polaków, którzy ryzykując utratę pracy, wyrzucenie z uczelni czy nawet śmierć w milicyjnych katowniach, zdecydowali się walczyć o wolną Polskę. Ikonami tego ruchu pozostali działacze, którzy nie zgodzili się układy, zawierane przy suto zastawionych stołach w Magdalence - jak Anna Walentynowicz, czy małżeństwo Gwiazdów.

Oto, jak media kreują fikcyjne autorytety "Solidarności":

Polecamy inne ciekawe wideo: Bardzo mocny komentarz Cejrowskiego o Wałęsie. "Bolek" będzie wściekły

Źródło: niezalezna.pl, stefczyk.info

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Gdańsk #Solidarność