W dniu siódmej rocznicy smoleńskiej #komisja macierewicza przedstawiła prezentację filmową, w której usiłuje potwierdzić przypuszczenie, iż przyczyną katastrofy był wybuch bomby termobarycznej w prezydenckim samolocie, w odległości kilkuset metrów od miejsca jego zderzenia z ziemią. Podczas wieczornej celebry Kaczyński powtórzył obwieszczenie komisji Macierewicza, iż „wiemy, że doszło do wybuchu, który został przeprowadzony w specjalny sposób”. PiS oskarża więc jakieś służby specjalne o dokonanie zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pisowskie przekazy domyślnie wskazują Rosjan jako jego ewentualnych sprawców..

Reklamy

Reklamy

Argumenty komisji Macierewicza urągają logice

Po ukończonym kursie logiki elementarnej każdy student wie, iż z tego, że prawdą są zdania: (1) "Ulice są mokre" oraz (2) "Jeśli pada deszcz, to ulice są mokre", nie wynika logicznie wniosek: (3) "Pada deszcz". Aby studenta pobudzić do zrozumienia tego, na czym polega niepoprawność takiego wnioskowania, wskazuje się na to, że fakt, iż ulice są mokre może być powodowany nie tylko przez padanie deszczu, ale również przez polewanie wodą ulic (często ma to miejsce w upalne dni w wielkich miastach, kiedy nie pada).

W ten sam błędny sposób argumentuje komisja Macierewicza: (1) Prezydencki samolot rozbił się, (2) Jeśli doszło do wybuchu bomby termobarycznej w prezydenckim samolocie, to samolot rozbił się. Zatem: (3) Doszło do wybuchu bomby termobarycznej w prezydenckim samolocie.

Studenci, którzy nie są w stanie wychwycić błędu logicznego w obu przedstawionych wnioskowaniach, otrzymują ocenę niedostateczną na egzaminie z logiki.

Świat niestety nie jest prosty, gdyż każdy fakt może mieć wiele racji swojego zajścia.

Reklamy

Śmierć może być wynikiem pecha, choroby, zabójstwa lub wielu innych przyczyn. Celem badań naukowych jest wybór właściwego powodu dla danego skutku spośród wszystkich możliwych racji jego zajścia. Naukowiec poszukuje właściwego wyjaśnienia danego faktu drogą eliminacji kolejnych, potencjalnych racji jego zajścia. Za najwybitniejszym metodologiem nauki XX wieku, Karlem Popperem, logicy nazywają tego rodzaju praktykę falsyfikacją potencjalnych hipotez, wyjaśniających badany fakt.

Aby móc uprawdopodobnić swoją hipotezę, komisja Macierewicza powinna najpierw obalić hipotezę wyjaśniającą katastrofę, sformułowaną przez komisję Laska. Nie uczyniła tego, posługując się jedynie materiałem weryfikacyjnym, który w obecnym kontekście nie ma żadnej wartości uzasadniającej.

Hipoteza bomby termobarycznej jest łatwa do obalenia

Siła wybuchu bomby termobarycznej, umieszczonej w pomieszczeniu zawieszonym w powietrzu, działa z taką samą wartością we wszystkich kierunkach. W związku z tym wybuch takiej bomby w samolocie powinien z taką samą siłą działać zarówno na podłogę samolotu, jak i na jego boczne ściany oraz sufit.

Reklamy

Efektem takiego działania powinno być co najmniej pofalowanie podłogi samolotu. Jeśli siła wybuchu przyjmuje wystarczająco wysoką wartość, to powinien nastąpić efekt oderwania się podłogi od kadłuba. Oględziny wraku prezydenckiego samolotu nie wykazują jednak takich efektów – ani pofałdowanej podłogi, ani oderwania się podłogi od szczątków kadłuba.

W celu weryfikacji swojej hipotezy, komisja Macierewicza posłużyła się eksperymentem wybuchu bomby termobarycznej w samolotowym kadłubie, będącym kopią kadłuba prezydenckiego samolotu. Skutki eksperymentalnego wybuchu były analogiczne do niektórych skutków, do jakich doszło w wyniku katastrofy samolotu na lotnisku w Smoleńsku. Niestety, eksperyment przeprowadzony przez zespół Macierewicza nie jest w żaden sposób imitacją ewentualnego wybuchu w prezydenckim samolocie. Popełniono bowiem fałszerstwo eksperymentalne, gdyż nie umieszczono kadłuba z bombą w powietrzu tak, aby ziemia nie mogła amortyzować siły wybuchu ładunku termobarycznego.

Jeśli doszło do wybuchu w prezydenckim samolocie przed jego zderzeniem z ziemią, to z pewnością siła takiego wybuchu nie była amortyzowana przez ziemię. W eksperymencie zespołu Macierewicza, wybuch termobaryczny był jednak amortyzowany przez ziemię. Zatem eksperyment nie może być uznany za poprawną imitację ewentualnego, realnego wybuchu. Dopuszczono się prymitywnego fałszerstwa eksperymentalnego, obliczonego na fakt nieznajomości szkolnych praw fizyki przez publiczność.

Puenta

Przeprowadzając nierzetelne eksperymenty, zespól Macierewicza defrauduje „publiczną kasę”. Czyni to w celu przekonania publiczności do politycznego artefaktu, iż w Smoleńsku doszło do zamachu na prezydenta naszego państwa.

źródło: gazetaprawna.pl, wp.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #bomba termobaryczna #katastrofa smoleńska