Fakt.pl podaje, iż prezydent Warszawy, #Hanna Gronkiewicz-Waltz zarobiła w 2016 roku około 320 tys. złotych brutto. Jej oszczędności wzrosły w stosunku do 2015 roku o prawie 320 tys. złotych. Jak to możliwe? Czy w naszym państwie istnieją instytucje, które są w stanie wyjaśnić tę sytuację?

W jaki sposób Gronkiewicz-Waltz zgromadziła więcej pieniędzy w ciągu roku niż legalnie zarobiła?

Prezydent Warszawy pobiera wynagrodzenie z dwóch miejsc pracy: z ratusza i Uniwersytetu Warszawskiego. Jej pensja z tytułu rządzenia miastem stołecznym wyniosła w 2016 roku 160 tys. złotych brutto. Tyle samo zarobiła w UW. Po odliczeniu podatków, w zaokrągleniu około 30% kwoty brutto, Gronkiewicz-Waltz otrzymała na rękę od swoich płatników około 230 tys.

Reklamy
Reklamy

złotych. Na jej koncie przybyło jednak 320 tys. złotych.

Zakładając, że prezydent Warszawy nie wydawała własnych pieniędzy przez cały 2016 rok, na jej koncie figuruje kwota o około 100 tys. złotych wyższa, niż suma pieniędzy wynikająca z jej oficjalnych zarobków.

Jeśli prezydent Warszawy jest utrzymywana przez męża, opłacającego wszelkie rachunki za jej utrzymanie (opłata za mieszkania, media znajdujące się w nich, za codzienne zakupy, jej ubiór, benzynę do auta, itd.), to należy postawić pytanie, czy jego zarobki uzasadniają to, że stać go na finansowanie wszystkich potrzeb swojej małżonki. Z pewnością są one ponadprzeciętne.

Jeśli jednak prezydent Warszawy jest utrzymywana przez kogoś innego, to domniemanie korupcji jest w tym wypadku uzasadnione. Polityk zajmujący wysokie stanowisko nie powinien pozwalać sobie na to, aby za jego „ośmiorniczki” ktoś płacił.

Reklamy

Kwota, jaką Gronkiewicz-Waltz otrzymała z Uniwersytetu Warszawskiego w 2016 roku jest potwornie wysoka, jak na warunki płacowe w polskich szkołach wyższych. W okresie swojej działalności naukowej nie opublikowała ani jednego artykułu naukowego w renomowanych czasopismach z dziedziny nauk prawnych (odnotowywanych w bazie Web of Science). Gronkiewicz-Waltz nie jest również znana jako twórczyni jakichkolwiek teorii czy koncepcji z dziedziny prawa. Wysokość zarobków uniwersyteckich Gronkiewicz-Waltz musi bulwersować każdego pracownika naukowego, publikującego swoje prace naukowe w renomowanych czasopismach Listy Filadelfijskiej.

Jak nasza bohaterka wypadała w ocenach okresowych UW? Czy były fałszowane? Rektor szkoły wyższej może zerwać stosunek pracy z pracownikiem, który otrzymuje systematycznie negatywne oceny okresowe. Brak publikacji w okresie 4 lat stanowi wystarczającą podstawę dla negatywnej oceny pracownika akademickiego.

Czy prokuratura wyjaśni sytuację?

Jeśli ktoś ma więcej pieniędzy, niż zarabia, to znaczy, że otrzymuje je od kogoś.

Reklamy

W wypadku polityka taka sytuacja uzasadnia podejrzenia o branie łapówek. Prokuratura powinna natychmiast zająć się tą sprawą - tym bardziej, że Gronkiewicz-Waltz jest uwikłana w aferę reprywatyzacyjną.

Sprawa przekrętów reprywatyzacyjnych w Warszawie chyba została zamieciona pod dywan mimo, iż Sejm uchwalił ustawę o powołaniu komisji weryfikacyjnej do spraw reprywatyzacji o szerokich uprawnieniach śledczych i administracyjno-sądowych. Dotychczas Sejm nie powołał jej i nie wiadomo kiedy rozpocznie ona swoją pracę.

Ujawnienie gigantycznych zarobków Gronkiewicz-Waltz w sytuacji przygotowywania przez opozycję wniosku w Sejmie o wyjaśnienie sprawy przetargu na Caracale w MON, może zostać zinterpretowane jako jedynie retorsja PiS w stosunku do PO. Nie jest więc wykluczone to, że prokuratura „nie ruszy” Gronkiewicz-Waltz w sytuacji, gdy opozycja nie złoży wniosku o wyjaśnienie afery Berczyńskiego i Macierewicza w MON. Czy dojdzie do układu handlowego pomiędzy PO i PiS?

Puenta

Startując w wyborach prezydenckich przeciwko Lechowi Wałęsie w 1995 roku, Gronkiewicz-Waltz była popierana między innymi przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich oraz Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. W młodości działała w fundamentalistycznej organizacji katolickiej - w Odnowie w Duchu Świętym. Podczas kampanii prezydenckiej często powoływała się na to, iż słyszy głos Matki Boskiej. Widać więc, że matka Chrystusa nadal cudownie pomaga prezydent Warszawy, rozmnażając jej gotówkę. Gronkiewicz-Waltz jest nawet lepsza od Salomona. Umie nalać "z próżnego do własnego kielicha".

źródło: pl.wikipedia.org, fakt.pl, telewizjarepublika.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#afera reprywatyzacyjna #Platforma Obywatelska