Prawdę mówiąc gdy tylko się dowiedziałem, że udzielił wywiadu dla międzynarodowej telewizji i rozgłośni radiowej, ogarnęła mnie zawiść. Taka pozytywna; zapragnąłem to nagłośnić (kilka kluczowych zdań w opisie galerii zdjęć) i zapytać go o kilka ważnych rzeczy. O Alternatywie dla Niemiec (Alternative für Deutschland, AfD) pisałem już wiele razy, wywołując spory odzew. Robin jest moim kolegą na Blasting News Deutschland (w ubiegłym roku był tam najpoczytniejszym autorem) i dobrym znajomym na FB, więc po znajomości…

Uzyskałem odpowiedź jak niemiecki dysydent widzi stosunki niemiecko-polskie

Grzegorz: Na wzajemne stosunki Niemiec i Polski wciąż jeszcze pada cień strasznych zbrodni hitlerowców.

Reklamy
Reklamy

Z drugiej strony polskie społeczeństwo doświadcza na sobie ogromnej przewagi niemieckiego kapitału. Kapitału, który masowo wykupuje przedsiębiorstwa w naszym kraju, a potem większość z nich likwiduje. Wraz z miejscami pracy i możliwościami zarobkowania w Polsce. W ten sposób otwierają się stare rany. Czy ludzie Alternatywy dla Niemiec zdają sobie sprawę z tego, że na tym odcinku istnieje wielki problem europejski?

Robin: #Niemcy są obecnie tak niepopularne w Europie jak nie były od kilkudziesięciu lat. Winę za to ponosi Unia Europejska i waluta euro. To przez nie warunki życia w wielu krajach na południu i wschodzie Europy pogorszyły się tak dalece, że w wielu miejscach przypominają kraje trzeciego świata. Dotknięte tym narody przeważnie obwiniają za to Niemców. Z kolei Niemcy spoglądają z irytacją na Grecję.

Reklamy

Unia Europejska z samego założenia miała zapobiegać powrotowi takiej wrogości. Trzeba zatem mówić o jej historycznej kompromitacji. Narzucanie przez nią odgórnych norm, zaciskania pasa, sztucznej waluty euro, jej komisarze i trojki posiały nienawiść, zawiść i brak spokoju w Europie. Tak więc nie wińmy ani „Niemców” ani „Greków”, tylko eurokratów, którzy krzywdzą nas wszystkich.

Musimy połączyć nasze siły w walce z ogromnymi, ponadnarodowymi koncernami. Koncernami, które nie poczuwają się już do związków z żadnym narodem i tylko czyhają na dobrą okazję, aby np. przenieść swoją działalność do Europy Wschodniej i traktować tam swoich pracowników jako ludzi drugiej kategorii. Również pod tym względem Donald Trump powinien stanowić dla nas przykład i być naszą nadzieją.

Skoro zatem polski rząd próbuje polepszyć warunki pracy w Polsce przy pomocy nowego ustawodawstwa i nadepnąć na odciski wielkim koncernom, które niemieckie są przeważnie już tylko z nazwy, to… Ja nad losem tych koncernów płakać nie będę.

Reklamy

Obecne, ostre zjawiska kryzysowe stanowią zatem zarazem pewną szansę. Szansę dla Europy, a w szczególności dla Niemiec i Polski. Podobnie należy postrzegać narzuconą nam wszystkim próbę sił z islamem, pojmowanym i stosowanym jako skrajna ideologia. Pogrzebmy wreszcie wzajemną wrogość, wynikłą z zaszłości XX wieku i połączmy siły w walce o Europę wolnych, równoprawnych ojczyzn! W walce o przywrócenie prawdziwej demokracji!

Czy Europę czeka katastrofa czy też jednak należy optymistycznie patrzeć w przyszłość?

Robin: Bycie optymistą niestety nie jest już na czasie. Piękne czasy, w których Europejczycy mogli w spokoju przyglądać się okropnym wydarzeniom gdzieś tam daleko od nas, bezpowrotnie minęły. W Europie Zachodniej tzw. #kryzys uchodźczy i chwiejące się podstawy ładu politycznego doprowadzą do gwałtownie narastającego braku bezpieczeństwa. Nie wykluczam, że ta część świata zamieni się w popioły. Jednak z tych popiołów zwyrodniałego już do szpiku kości obecnego porządku powstanie życie nowej, lepszej Europy. Nasz los jest w naszych własnych rękach. Zjednoczeni staniemy się niezwyciężeni.

Jak należy oceniać szanse AfD w wyborach do Bundestagu?

Robin: Realistycznie rzecz biorąc nie uda nam się doprowadzić w tym roku do zastąpienia Angeli Merkel przez Frauke Petry. Zapewne jednak wejdziemy do parlamentu jako być może nawet trzecia co do wielkości partia. Ten fakt spowoduje zasadnicze zmiany na lepsze w życiu politycznym Republiki Federalnej Niemiec. #Wielka polityka