Henryka Krzywonos była drugim, #PO Henryku Wujcu, gościem Obywatelskiego Klubu Dyskusyjnego, założonego przez sympatyków Komitetu Obrony Demokracji w Ostrowcu Świętokrzyskiego. Cykliczne spotkania organizowane przez ostrowiecki KOD przebiegają pod hasłem „Co z tą Polską?”.

Reklamy

Jak żyć w Polsce Prawa i Sprawiedliwości?

Posłanka na Sejm RP VIII kadencji, związana z Klubem Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej, której nie jest członkiem, nie kryła lekkiego rozczarowania brakiem na sali w Osiedlowym Domu Społecznym „Malwa” w Ostrowcu Świętokrzyskim osób młodych. Natomiast osoby w wieku średnim i starszym mają już doświadczenie i dokładnie zdają sobie sprawę z tego, co dzieje się w naszym kraju i jak należy działać w takiej sytuacji.

Reklamy

Natomiast młodym ludziom trzeba tłumaczyć, iż nie należy się bać, bo strach jest najgorszym odczuciem, jakie nas może spotkać. Henryka Krzywonos przyrównała obecną sytuację do tej z lat 80., gdy ona i jej koledzy „Solidarność” i czynnie występowali przeciwko władzy komunistycznej. – Tyle, że teraz po przeciwnej stronie mamy naszych kolegów, którzy szli wtedy z nami ramię w ramię – mówiła posłanka. – Mamy jednakże skrajnie różne przekonania do tego, co się obecnie dzieje w Polsce.

Zdaniem Henryki Krzywonos Polska została podzielona (nawet w obrębie bliskich sobie osób, sąsiadów, kolegów), głównie ze względu na doraźne potrzeby polityczne obecnie rządzącej partii. Część społeczeństwa została zwyczajnie kupiona rozdawnictwem dóbr materialnych, takich jak 500 plus, mieszkanie plus i innych.

Reklamy

– Ludzie tak obdarowani nie rozumieją, ile za to zapłacą, nie rozumieją, że niedługo te 500 złotych nie będzie istotne, bo kto chodzi do sklepu, ten wie, że ceny w nich wciąż wzrastają, a spada wartość złotówki – mówiła posłanka, dodając, że w wielu przypadkach trzeba będzie te pieniądze wydać na podręczniki, bo Prawo i Sprawiedliwość zlikwidowało program "bezpłatny podręcznik" wprowadzony przez Platformę Obywatelską.

"Wszyscy jesteśmy winni"

Winą za miażdżące zwycięstwo #PiS w ostatnich wyborach Henryka Krzywonos obciążyła tych wszystkich przeciwników partii Jarosława Kaczyńskiego, którzy nie poszli - w przeciwieństwie do twardego elektoratu PiS - do wyborów. Także samą Platformę Obywatelską, która w kampanii wyborczej nie potrafiła pokazać swoich osiągnięć podczas ośmioletniego okresu rządzenia, choćby programu „karta dużej rodziny”. Działaczka opozycji w okresie PRL, sygnatariuszka porozumień sierpniowych, o której Agnieszka Wiśniewska napisała w biografii „Duża Solidarność, mała solidarność”, że najpierw zatrzymała tramwaj, a kilka dni później Lecha Wałęsę z tłumem stoczniowców kończących swój zwycięski strajk, krytycznie oceniła też obecną opozycję parlamentarną i tę nie mającą przedstawicieli w Sejmie, za to, że nie potrafi się zjednoczyć przeciwko władzy Prawa i Sprawiedliwości, która zagarnia kolejne obszary życia społeczno – politycznego, także system prawny.

Reklamy

Dostało się tez KOD-owi, który nie potrafi wykorzystać potencjału ludzi dawnej opozycji demokratycznej, którzy go popierają (m.in. Olgi Krzyżanowskiej) i jeszcze dają PiS-owi „pożywkę” w postaci afery Mateusza Kijowskiego, której by nie było, gdyby wcześniej pomyślano o pensji dla szefa KOD-u.

"Nie bójmy się"

Sytuacja może się zmienić tylko wtedy, gdy w PiS-ie zabraknie z jakichś powodów Jarosława Kaczyńskiego i władzę w partii przejmie namaszczony przez prezesa na następcę Joachim Brudziński, który nie pozwoli na to, by ktoś odebrał mu władzę. – Oni się wtedy sami zagryzą – prorokowała Henryka Krzywonos. – Wówczas sytuacja w Polsce może się zmienić. I wtedy, kiedy będziemy razem, wtedy kiedy pokażemy, że się nie boimy, że się nie damy, gdy nie będziemy się dzielić na pierwszy i drugi sort.

Dowodem na możliwość powstrzymania złych działań rządzących był „czarny protest”. Pierwszym poważnym sprawdzianem będą wybory samorządowe. Optymistyczny dla Henryki Krzywonos jest także fakt, iż coraz więcej osób unika przyznawania się do tego, że głosowało na PiS.