Były prezydent #Bronisław Komorowski oraz były Leszek Miller byli gośćmi w programie "Politycy i premierzy" w telewizji polsat news. Temat dyskusji zszedł na relacje polsko-ukraińskie w kontekście coraz to nowych incydentów i aktów wandalizmu na polskich cmentarzach za naszą wschodnią granicą. Co ciekawe, były już prezydent zachował dosyć powściągliwy stosunek do całej sytuacji i kolejnych ataków wymierzonych przeciw polskiej historii. Zbagatelizował także znaczenie zbrodni popełnionych na Wołyniu przed siedemdziesięciu laty.

"Nie należy udawać, że czegoś nie było w historii. Jak było to było. Trudno. Tyle że trzeba trzymać jakieś odpowiednie proporcje".

ZOBACZ TEŻ:

Mieszkowski ZMASAKROWANY i zwyzywany od tchórzy przez młodego patriotę! [WIDEO]

----------------

ZOBACZ TEŻ:

Cezary Pazura broni Radia Maryja! Wojewódzki się wkurzył! [WIDEO]

------------

- "Te obecne incydenty, te mazanie polskich cmentarzy na Ukrainie, w miejscach zbrodni dokonanych przez UPA. To niewpuszczenie, cofnięte, ale jednak niewpuszczenie prezydenta Przemyśla, bo on dostał chyba pięcioletni zakaz. Czy to wszystko świadczy o tym, że relacje polsko-ukraińskie pogarszają się i że Polska przestaje być ważnym z punktu widzenia ukraińskiej racji stanu krajem?"

- "No to ostatnie zdanie jest niewątpliwie słuszne. Niestety stajemy się coraz mniej ważni dla Ukrainy, no dlatego że jesteśmy coraz mniej ważni w Europie. Fakt, że przez ostatni rok mamy gorsze relacje z Europą, jesteśmy słabsi w Europie oczywiście Ukraińcy obserwują i mniej mogą się spodziewać pozytywnego od nas. Być może to wpływa także na ich politykę wobec Polski.

(...)

- "Ale oni nie mają się co posuwać, bo oni się już posunęli. Zresztą pan prezydent Komorowski też był ofiarą przecież ataku zaczadzonego nienawiścią do Polaków wychowanka nacjonalistów ukraińskich, i to w miejscu kaźni Polaków właśnie."

- "No akurat Bykownia, którą tutaj w tej chwili potraktowano tak bardzo fatalnie, cmentarz Bykowni - miałem przyjemność inspirować zbudowanie i przeprowadzić zbudowanie tego cmentarza. I to oczywiście był trudny proces, po stronie ukraińskiej wywoływało to różne negatywne emocje. To nie było tak, że to wszyscy byli zwolennikami zbudowania kolejnego cmentarza zbrodni katyńskiej pod Kijowem, ale udało się to przeprowadzić ze skutkami także takimi, że Ukraińcy dostrzegli w tym szansę pokazania ich martyrologii w okresie stalinizmu. A oczywiście pan premier ma rację, historii nie da się tak łatwo... Nie należy udawać że czegoś nie było w historii. Jak było to było. Trudno. Tyle że trzeba trzymać jakieś odpowiednie proporcje".

źródło: facebook.com, twitter.com, tvp.info, youtube.com.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Kresy Wschodnie #Ukraina