Kiedy w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 r. „opozycja totalna” zablokowała Sejm, by uniemożliwić uchwalenie budżetu, przed budynkiem parlamentu na Wiejskiej zgromadziła się hałaśliwa i agresywna grupa kodziarzy. Tzw. "obrońcy demokracji" próbowali uniemożliwić posłom Prawa i Sprawiedliwości, wśród których znajdowała się premier Beata Szydło, opuszczenie budynku Sejmu. Dochodziło również do aktów agresji fizycznej i werbalnej. Teraz wymiar sprawiedliwości chce, by sprawcy odpowiedzieli za swoje zachowanie.

Jakie przestępstwa popełnili kodziarze?

Kiedy w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 r. posłowie #PiS chcieli opuścić gmach Sejmu, otoczyła ich grupa parlamentarzystów z Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

Reklamy
Reklamy

W pewnym momencie Marek Suski (PiS) został złapany za ubranie i powalony na ziemię, co zostało zarejestrowane przez kamery. Napadnięty twierdził początkowo, że napastnikiem był poseł Szczerba z PO, jednak obecnie wiadomo, że ataku dopuścił się inny członek tej partii - Paweł Olszewski.

Przed budynkiem na parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości czekali już aktywiści KOD-u, którzy starali się uniemożliwić im opuszczenie Sejmu. Działanie to nosi znamiona przestępstwa z art. 189 § 1 KK (bezprawne pozbawienie człowieka wolności).

Prócz tego tzw. "obrońcy demokracji" dopuścili się również napaści na posłankę PiS, Krystynę Pawłowicz. Parlamentarzystkę obrzucano plastikowymi butelkami, lżono, szarpano za ubranie.

Ofiarami agresji padli również także dziennikarze TVP, próbujący przeprowadzić relację z tego, co działo się przed Sejmem.

Reklamy

Policja będzie ścigać przestępców

Szef MSW, Mariusz Błaszczak potwierdził, że Policja będzie ścigać zadymiarzy sprzed Sejmu. "Rzeczywiście w nocy z 16 na 17 grudnia ubiegłego roku doszło do popełnienia przestępstwa" - powiedział minister Błaszczak w TVP Info i dodał: "Odpowiedzialni za to złamanie prawa powinni ponieść konsekwencje".

Do słów ministra spraw wewnętrznych wulgarnie odniósł się dziennikarz "Gazety Wyborczej", Wojciech Maziarski, który napisał na Facebooku: "Uprzejmie informuję, że przy kolejnej takiej okazji zamierzam ich znowu blokować. Uprzejmie też informuję, że min. Mariusz Błaszczak może mnie pocałować w d***, aczkolwiek musi się w tym celu zgłosić mailowo i zapisać, bo nie każdy termin mam dla niego wolny".

źródło: dorzeczy.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #KOD