Pisowskie media opublikowały teksty z nagłówkami informującymi o tym, że opozycja podczas okupacji Sejmu chciała wezwać „bratnią pomoc” o interwencję w Polsce. Opublikowano nawet apel, w którym miała paść sugerowana prośba.

Czy obecna akcja propagandowa PiS została przygotowana, aby oskarżyć polityków PO i Nowoczesnej o zdradę stanu?

Początek konfliktu

Konflikt rozpoczął się od wystąpienia posła PO, Szczerby, w którym zwrócił się do Kuchcińskiego słowami „kochany panie Marszałku”. W następstwie tego banalnego zdarzenia, szef Sejmu wykluczył posła PO z obrad. To spowodowało okupację mównicy przez polityków opozycji.

Następnie #PiS uchwaliło ustawę budżetową w innej sali.

Reklamy
Reklamy

Opozycja zarzuciła partii rządzącej niekonstytucyjność działań. KOD i inne organiacje antypisowskie zgromadziły tłum, który miał chronić protestujących posłów przed ewentualnym użyciem wobec nich siły fizycznej.

W dniu, w którym rozpoczęła się okupacja, liderzy opozycji podpisali apel o ustąpienie Kuchcińskiego ze stanowiska marszałka Sejmu. Według słów Kosiniaka-Kamysza z PSL, apel opozycji jest poprawioną wersją wcześniejszego dokumentu, w którym wzywano instytucje europejskie do interwencji. Ponieważ PSL wycofało się z sygnowania dokumentu, wykreślono z niego kontrowersyjną frazę. Czy więc celowo przedstawiono politykom opozycji taki dokument, aby później PiS mógł posługiwać się nim jako dowodem na zdradę stanu?

Łatwość, z jaką Kuchciński wykluczył posła Szczerbę z obrad, wskazuje na realizację prowokacyjnego scenariusza.

Reklamy

Tempo, w jakim posłowie opozycji rozpoczęli okupowanie mównicy sejmowej pokazuje, że akcja została wcześniej zaplanowana. Czy jej inspiratorem był poseł Nitras? Czy doszło do zawiązania spisku pomiędzy nim a politykami PiS, którego celem miało być wywołanie hucpy wraz z podpisaniem trefnego dokumentu?

Rozwój konfliktu

Po nowym roku TVP ujawniła stenogramy rozmów telefonicznych Piniora, w świetle których podejrzenia o prowadzenie przez niego działalności korupcyjnej, stały się uzasadnione. Pisowska akcja miała sugerować publiczności, że opozycja jest skorumpowana i dlatego protestuje w Sejmie.

Podczas pierwszej miesięcznicy smoleńskiej w 2017 roku Kaczyński mówił o zdrajcach Polski i dniu ich zniknięcia ze sceny politycznej. Posłanka PiS, Czerwińska określiła opozycję mianem puczystów.

15 stycznia TVP opublikowała film pt. „#Pucz”, w którym strajk opozycji jest prezentowany jako chamska zadyma. W filmie główną rolę odgrywa Nitras. Odbiorca ma wrażenie, że sceny jego wędrówki po sejmowych korytarzach zostały celowo zaprojektowane zgodnie z zaplanowanym scenariuszem.

Reklamy

Czy miały one służyć dostarczeniu twórcom filmu najważniejszych nagrań?

Przed 15 stycznia, Kuchciński zlecił przygotowanie ekspertyzy prawniczej, w której stwierdza się, iż posłowie okupujący Sejm dopuścili się przestępstwa, ściganego z Kodeksu karnego. Z punktu widzenia tego dokumentu, Sejm większością głosów ma prawo odebrać strajkującym posłom immunitet. Wówczas będą mogli zostać postawieni w stan oskarżenia z wnioskiem prokuratorskim o kary więzienia.

Czy Nitras mógłby spiskować przeciwko PO?

Nitras i Brudziński (prawa ręka Kaczyńskiego do zadań specjalnych) studiowali politologię na Uniwersytecie Szczecińskim, krzyżując swoje lata studiów. Nitras był "chłopcem na posyłki" prominentnego polityka, Balazsa. Z kolei Brudziński w swojej początkowej fazie działalności, współpracował z Kaczanowską, działaczką PC i redaktorką tygodnika, którego właścicielem był poseł Gołaś - w latach 90-tych XX w. właściciel targowisk przy granicy z Niemcami. Jedna z instytucji politycznych Balazsa odkupiła od Gołasia jego tygodnik, w którym pracował szwagier byłego wicepremiera.

Nitras i Brudziński zostali więc wypromowani przez to samo środowisko polityczne. Warto postawić pytania politykowi PO: czy przed okupacją Sejmu prowadził jakieś rozmowy z funkcjonariuszami PiS? Czy spotykał się z Brudzińskim?

źródła: newsweek.pl, onet.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Sławomir Nitras