Wprawdzie Ryszard Petru wydaje się niekwestionowanym liderem w ilości wpadek i kompromitacji, ale pod bokiem wyrasta mu poważna konkurencja w oaobach posłanek i posłów jego własnego ugrupowania. Niedługo może się okazać, że prestiżowy tytuł „człowieka-mema” zostanie odebrany przewodniczącemu Petru i przyznany innemu parlamentarzyście Nowoczesnej. Czy będzie to Kamila Gasiuk-Pihowicz, a może Joanna Scheuring-Wielgus? Tego jeszcze nie wiemy, ale jest już pewne, że do rywalizacji w dziedzinie „kompromitacja roku” ostro włączył się poseł Krzysztof Mieszkowski.

Pornografia na deskach teatru

O pośle Mieszkowskim stało się głośno, kiedy Teatr Polski we Wrocławiu, którym wówczas kierował, wystawił spektakl „Śmierć i dziewczyna”.

Reklamy
Reklamy

Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że reżyser umyślił sobie, że w czasie przedstawienia na scenie ma odbyć się akt seksualny. Ponieważ żaden z polskich aktorów nie podjął się tego zadania, postanowiono sprowadzić z Czech aktorów występujących w „filmach dla dorosłych”. Takie plany wywołały oburzenie i protesty, a w sprawę zaangażował się minister kultury Piotr Gliński, który zażądał wyjaśnień. Lewica natychmiast rozpętała nagonkę na ministra, zarzucając mu tłumienie wolności artystycznej.

Dyrektor bez studiów

Poseł Nowoczesnej nie jest już dyrektorem Teatru Polskiego, na którym to stanowisku zastąpił go Cezary Morawski. Przy tej okazji wybuchła kolejna awantura, tym razem z udziałem aktorów zatrudnionych w teatrze, którzy żądali, by placówką nadal kierował Mieszkowski, zmianę kierownictwa interpretując jako działanie polityczne.

Reklamy

Problem w tym, że dotychczasowy dyrektor nie spełniał kryteriów formalnych do piastowania tej funkcji, bo… ma tylko średnie wykształcenie.

Kompromitacja w Sejmie

Na wczorajszym (2.12) posiedzeniu Sejmu, Mieszkowski postanowił zabłysnąć wiedzą historyczną, ale tylko się ośmieszył. Najpierw poseł Nowoczesnej twierdził, że w 1993 r. podczas jednej z demonstracji bracia Kaczyńscy spalili „kukłę Żyda”, ale szybko się poprawił i stwierdził, że spalili „kukłę Lecha Wałęsy”.

Opowieści Mieszkowskiego rozbawiły szefa PiS. #Jarosław Kaczyński z mównicy sejmowej wytłumaczył, że jego brat na początku lat 90 był szefem NIK i nie brał udziału w demonstracjach, zaś on sam również żadnych kukieł nie palił.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Krzysztof Mieszkowski #sejm