Sukces KOD-u od samego początku bazował na doszukiwaniu się skandali, wsparciu lewicowych mediów oraz pieniądzach przelewanych na konta "uczestników marszów". Ostatnimi czasy siła "kodziarzy" ciągle maleje, a oni sami przez coraz większe grono osób uznawani są po prostu za ludzi niepoważnych i mocno oderwanych od naszej rzeczywistości.

I nic w tym dziwnego. Frekwencja na ostatnich marszach sprawia zapewne, że #Mateusz Kijowski ma zapewne ciężkie koszmary. Cóż poradzić, najwyraźniej kończą się pieniądze na opłacanie sympatyków, tak więc kończy się i zaangażowanie u ludzi.

Jak się okazuje, nawet dziennikarz TOK FM ma już tego wszystkiego serdecznie dość.

Reklamy
Reklamy

Jan Wróbel, bo to o nim mowa, w trakcie przeglądu prasy na antenie radia mocno skrytykował Komitet Obrony Demokracji. Jak sam przyznał, 11 listopada nie ma najmniejszego zamiaru uczestniczyć w kolejnej manifestacji.

Wszystko to zaczęło się od pewnego plakatu. Miał on zachęcać do wzięcia udziału w jeszcze jednym pochodzie KOD-u. Co zabawne, poszło o obecność Romana Dmowskiego na grafice. W mediach społecznościowych rozpoczęła się awantura lewicy. Jak widać, potrafią pokłócić się dosłownie o wszystko.

Ostra krytyka KOD-u

Na domiar złego, dla "lewaków", oczywiście, w ofensywie są również środowiska prawicowe. Z niezawodnym Macierewiczem na czele. To właśnie Minister Obrony Narodowej bez skrupułów uderzył w Platformę i skompromitował pana Pawła Grasia. Koniecznie zobaczcie materiał wideo!

Dobrego czasu nie ma prawdopodobnie również Leszek Balcerowicz.

Reklamy

Został on bezwzględnie ośmieszony - w dodatku wystarczyło do tego jedno zdanie! No cóż, może dzięki temu ostrożniej będzie dobierał swoje słowa?

Wracając do Mateusza Kijowskiego - na gołej dłoni widać, że KOD coraz mocniej mu się sypie. Jak sam przyznaje, niefortunnego plakatu... nikt z kierownictwa nawet nie konsultował! Czyżby nasz mistrz nie ma już choćby pojęcia o tym, co robią ludzie w jego strukturach?

Jan Wróbel nie miał dla niego taryfy ulgowej. Powiedział na antenie wprost - na marsz nie wybierze się właśnie dlatego, że Romana Dmowskiego z finalnej wersji plakatu jednak usunięto.

źródło: niezalezna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Komitet Obrony Demokracji #Radio TOK FM