#Adam Michnik niedawno obchodził 70 urodziny, ale chyba już dawno zapomniał o świętowaniu. Obecnie redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" jeździ po Polsce i wygłasza prelekcje dla członków Komitetu Obrony Demokracji. W ramach objeżdżania Polsk.i Michnik zawitał też do Piaseczna, gdzie doszło do incydentu z jego udziałem.

Adam Michnik krąży po Polsce

Spotkanie z członkami Komitetu Obrony Demokracji odbyło się w budynku miejscowego Urzędu Miasta i Gminy. Najwidoczniej demokracja ma się w Polsce doskonale, skoro członkowie ugrupowania jawnie antyrządowego mogą się spotykać w budynkach, w których mieszczą się agendy władzy publicznej.

Reklamy
Reklamy

Michnikowi to jednak nie przeszkadzało, żeby na spotkaniu z KOD-ziarzami bardzo krytycznie recenzować rządy Prawa i Sprawiedliwości.

Spotkanie z naczelnym "Gazety Wyborczej" prowadziła Renata Kim, dziennikarka również bardzo krytycznego wobec obecnej władzy tygodnika "Newsweek", kierowanego przez Tomasza Lisa. Sala wypełniona była ludźmi w podeszłym wieku, ale na spotkaniu znalazło się również paru młodych mężczyzn.

Michnik do młodego mężczyzny: 'Jest pan głupim chamem'

W pewnym momencie jeden z mężczyzn wstał i postanowił opuścić spotkanie. Wychodząc z sali powiedział: "Do widzenia panie Adamie, pozdrowi pan brata!". Te słowa sprawiły, że naczelny „Wyborczej” wpadł w szał i zaczął krzyczeć za wychodzącym: "Wie pan co, jest pan po prostu głupim chamem". Z kolei siedząca w pierwszym rzędzie sympatyczka #KOD-u zerwała się z miejsca, podbiegła do wychodzącego i zaczęła krzyczeć: "Jednemu chociaż dam w pysk!".

Reklamy

Na szczęście na groźbach się skończyło i nie doszło do rękoczynów, bo młody mężczyzna, który chciał żeby Michnik "pozdrowił brata", zdążył już opuścić salę, gdzie odbywało się spotkanie.

Kim jest brat naczelnego "Gazety Wyborczej"?

Urodzony w 1929 r. Stefan Michnik to przyrodni brat Adama - syn Heleny Michnik i działacza komunistycznego, Samuela Rosenbuscha (ojcem naczelnego "Wyborczej" był z kolei Ozjasz Szechter, w 1934 roku skazany na karę więzienia za zdradę państwa polskiego). W 1947 r. Stefan Michnik wstąpił do partii komunistycznej, a 2 lata później został słuchaczem tak zwanej Oficerskiej Szkoły Prawniczej. Nie bez wpływu na szybką karierę Michnika pozostawało zapewne to, że od 1950 r. był on tajnym informatorem służby bezpieczeństwa, a następnie rezydentem Informacji Wojskowej w Jeleniej Górze. W kwietniu 1952r. został porucznikiem i wydawał wyroki na żołnierzy podziemia niepodległościowego oraz partyzantki antyhitlerowskiej. 20 listopada 1953 r. przestał pracować w Wojskowym Sądzie Rejonowym, a w 1957 r.

Reklamy

odszedł z wojska.

W czasie tzw. „odwilży” po 1956 r. Stefan Michnik został skarżony o zbrodnie stalinowskie i wymieniany był jako jeden z sędziów, łamiących praworządność. W 1969 roku wyjechał do Szwecji, gdzie mieszka do dziś. Polski wymiar sprawiedliwości bezskutecznie starał się o ekstradycję Michnika. W 2010 r. szwedzki sąd odmówił wydania go Polsce, bowiem zarzucane mu czyny wedle prawa szwedzkiego uległy przedawnieniu.

źródło: niezalezna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.