#Konwent #KNP ponownie odbył się w Sali Sejmowej, w miejscu, w którym około 2 lat temu odbyło się ostatnie takie spotkanie ugrupowania. O doniosłości tego wydarzenia świadczy chociażby fakt, że samo przyjmowanie członków zebrania trwało niemal 3 godziny. Na Salę Sejmową przybyło kilkaset osób. Większość członków partii była nowa, a ich wejście na teren Sejmu sprawiło nieco trudności organizacyjnych. Podczas tamtego spotkania ujawniły się ostre spory, jakie powstały w ugrupowaniu po przyjęciu w jej szeregi Przemysława Wiplera, który dyrygował zmianami, jakie miały miejsce na Konwencie. Jego rola nie była jednak widoczna dla przeciętnego obserwatora, ale nerwowe ruchy i dynamicznie stawiane po Sali Sejmowej kroki wskazywały na duże zdenerwowanie i zaangażowanie.

Reklamy
Reklamy

Zmiany władz częściowo się udały, częściowo nie, ale już sama próba zmian wywołała zbliżający się podział. Na konwencie panował ogromny bałagan i nieporządek, a większość decyzji i tak została później podważona przez strony konfliktu, w postępowaniu w sądzie powszechnym.

Podział i rozstanie były konsekwencją tamtego Konwentu

Jak wiemy z historii ostatnich już prawie dwóch lat, do podziału w partii jednak doszło, co dla większości zarówno jej członków i sympatyków było czymś całkowicie niezrozumiałym i dziwnym. Partia, będąca na fali zainteresowania mediów i do której każdego dnia przyłączali się nowi członkowie, "zwolniła" swoją kontrowersyjną twarz - Janusza Korwin-Mikkego. Niezależnie od słuszności tej decyzji nowe władze partii nigdy nie jej wytłumaczyły w sposób jednoznaczny - ani swoim członkom, ani swoim wyborcom.

Wybór nowych władz

Obecny Konwent zgromadził dużo mniejsze audytorium, niż poprzedni.

Reklamy

Na sali uprawnionych do głosowania było 90 osób. Atmosfera dużo spokojniejsza, a dyskusje wyciszone i raczej bardziej sygnalizujące problemy, niż je wywołujące. Dyskusja podczas Konwentu dotyczyła głównie startu w ostatnich wyborach do Sejmu i okoliczności, w jakich zapadały decyzje starych władz, dotyczących samodzielnego startu. W wyniku tych wyborów KNP uzyskało mandat dla Jacka Wilka, startującego z listy Komitetu Kukiz'15.

W wyniku odbywającego się Konwentu częściowo wygasły również stare władze partii i wybrano nowe. Do Rady Głównej wybrani zostali Jacek Wilk, Beata Banasiewicz, Zbigniew Jarząbek, Waldemar Rajca, Artur Dziambor, Michał Kakietek, Marcin Bedka. I wiceprezesem został Jacek Wilk, II wiceprezesem Zbigniew Jarząbek. Z kolei Centralna Komisja Rewizyjna to obecnie Jerzy Liber i Tomasz Dalecki, a do Straży wybrani zostali Bogdan Diakowski, Rafał Korzeniec, Jarosław Szatan, Krzysztof Pawlak, Antoni Sajdak. Kandydatem zgłoszonym przez Konwent do Konwentyklu został Waldemar Rajca.

Reklamy

Tego samego dnia odbył się również Konwent partii KORWIN. Interesujące jest to, że w roku jest aż 365 dni, ale oba Konwenty zwalczających (?) się ugrupowań musiały odbyć akurat tego samego dnia. Na konkurencyjnym Konwencie podjęto kilka decyzji, o których piszą koledzy, ale najzabawniejszą jest zmiana nazwy partii na Wolność. Szkoda, że najnowsze "dziecko" Korwina tak szybko chce się pozbyć balastu, jaki niesie ze sobą jego nazwisko. I tak historia kołem się toczy, bo kolejny byt polityczny, stworzony przez gwiazdę Korwina, rezygnuje z jego patronatu. A może to wstęp do czegoś większego? Może właśnie dlatego oba Konwenty odbyły się tego samego dnia?

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #NowaPrawica