Kolejną wpadkę propagandową oraz wizerunkową zaliczyła stacja telewizyjna #TVN. Tym razem chodzi o wywiad, jaki opisywane medium przeprowadziło po premierze filmu "#Smoleńsk" z porucznikiem Arturem Wosztylem, technikiem ze słynnego Jaka-40, lądującego w Smoleńsku na kilka minut przed tragedią samolotu prezydenckiego. W zasadzie nie byłoby w tym wywiadzie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że rozmówcą nie był technik samolotu, który kilka minut przed prezydenckim Tu-154 wylądował na płycie feralnego lotniska. Internauci są oburzeni.

Pod adresem stacji padają komentarze i złośliwe uwagi, że kolejna statuetka platynowego Goebbelsa w dziedzinie propagandy i kłamstwa powędruje ponownie w jej kierunku.

Reklamy
Reklamy

Nie ma co się czarować - stacja telewizyjna na takim poziomie oglądalności powinna tego typu rzeczy weryfikować. TVN już zdążyło przeprosić za pomyłkę, niemniej jednak niesmak pozostanie jeszcze na długo.

Zła passa TVN trwa w najlepsze

W przeciwieństwie do innych naczelnych telewizji w Polsce stacja z grupy Scripps Networks Interactive nie ma ostatnio szczęścia. Na przełomie lipca i sierpnia TVN, któremu zarzuca się, że powstał ze znajdujących się w #FOZZ (Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego), a uprzednio skradzionych obywatelom pieniędzy, zaliczył dwie spore wpadki. Pierwsza z nich dotyczyła wywiadu przeprowadzonego przez reportera stacji z młodą Syryjką, której opinia na temat pomocy dla jej kraju nie za bardzo szła w parze z oczekiwaniami dziennikarza co do jej wypowiedzi.

Druga wpadka tej stacji miała miejsce podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, kiedy to jeden z zakonników odmówił udzielenia wywiadu dziennikarzowi po tym, jak zorientował się, że ten reprezentuje stację TVN. Na początku sierpnia mieliśmy do czynienia z incydentem, w którym w głównych rolach wystąpili kamerzyści liberalnego medium.

Reklamy

Jak się okazało, podkładali oni butelki po piwie w śmietniku, do którego swoje śmieci wyrzucili policjanci zabezpieczający ŚDM. Pod koniec sierpnia TVN podał nieprawdziwe informacje odnoszące się do liczby muzułmanów w Polsce. Okazało się, że podana w materiałach telewizji liczba była zawyżona ponad dziesięć razy.

Wymienione przypadki to nie wszystko. Już wcześniej moglibyśmy być świadkami wielu innych incydentów i przekłamań, które pochodziły bezpośrednio ze stacji TVN. Czas pokaże, czy włodarze tej telewizji wyciągnęli odpowiednie wnioski i naukę z wpadek swojej stacji.

ródło: facebook.com/pikiotv/

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.