Znana polska piosenkarka, Dorota Rabczewska – #Doda została zaproszona na premierę filmu „#Smoleńsk”. Sama pochwaliła się tym faktem na stronie internetowej. Jej fani ostrzegają ją przed udziałem w politycznej hucpie z Dudą i Kaczyńskim w rolach głównych. Określają zachowanie Dody jako lizusostwo względem polityków partii rządzącej.

Zaproszenie Dody na premierę „Smoleńska” jest pisowską próbą „łamania kręgosłupów” u artystów

Przyjęcie zaproszenia przez piosenkarkę będzie równoznaczne ze złożeniem przez nią poddańczego hołdu dla Kaczyńskiego i Dudy. Doda jest znana ze swojej walki z klerykalizacją Polski. W przestrzeni kultury masowej funkcjonuje ona jako symbol protestu przeciwko praktykom zawłaszczania państwa przez Kościół katolicki.

Reklamy
Reklamy

Jej publiczna wypowiedź o autorach Biblii jako „palących jakieś zioła i naprutych winem” doprowadziła ją na ławy sądowe. Sąd uznał ją za przestępczynię, która dopuściła się obrazy uczuć religijnych.

W obronie Dody stanęli nieliczni politycy, intelektualiści oraz publicyści. Profesorowie: Jan Hartman, Jerzy Vetulani, Wojciech Krysztofiak oraz polityk Włodzimierz Cimoszewicz ocenili publicznie wyrok jako skandaliczny. Uznanie Dody winnej obrazy uczuć religijnych, uczyniło z niej bohaterkę na politycznej scenie walki z #PiS.

Koncerty Dody w kontekście politycznym

Doda przynależy do tej grupy gwiazdeczek show-biznesu, które są przeważnie sponsorowane przez rozmaite instytucje polityczne. Nasza piosenkarka nie jest w stanie zgromadzić na swoich koncertach tysięcznego tłumu wielbicieli, płacących z własnej kieszeni 50 złotych za widowisko.

Reklamy

Dopiero bowiem przy przychodzie rzędu 50 tysięcy złotych można mówić o skromnej opłacalności finansowej koncertu muzycznego. Aby przeżyć, Doda musi więc uczestniczyć w różnych gminnych festynach, organizowanych przez polityków w ramach marketingowej praktyki „kiełbasy, piwa i igrzysk”.

W Polsce prowincjonalnej władzę ma PiS. To, czy Doda będzie zapraszana na imprezy w gminnych remizach strażackich, zależy od politycznej woli ich organizatorów oraz od akceptacji proboszczów. Podtrzymywanie przez Dodę wizerunku antyklerykalnej buntowniczki miałoby więc skutek w postaci jej finansowego upadku.

Udział Dody w kinowej premierze „Smoleńska” ma być jej pokutą za grzech przeciwko Bogu

Z teologicznego punktu widzenia, samo zapłacenie kary grzywny nie jest pokutą za grzech przeciwko Bogu. Rozgrzeszenie wymaga żalu i ukorzenia się grzesznika przed Bogiem. Zaproszenie Dody na premierę „Smoleńska” przez tych, którzy wcześniej ją naznaczyli statusem przestępczyni, ma być daniem szansy piosenkarce na odbycie szczerej pokuty.

Reklamy

Udział Dody w premierze filmu, który jest oceniany przez wielu krytyków sztuki jako propagandowy artefakt, ma w odbiorze publicznym funkcjonować jako znak, pokazujący pisowską tolerancję i siłę wybaczania adwersarzom partii Kaczyńskiego i Dudy. Aby w najbliższych wyborach uzyskać większość parlamentarną, umożliwiającą Kaczyńskiemu i Kościołowi zmianę Konstytucji, PiS potrzebuje przekształcić swój wizerunek partii agresywnej na formację tolerancji i dystansu. Tak zwani miękcy wyborcy nie lubią bowiem agresji, hardości, konsekwencji i brutalności. Doda jest potrzebna PiS-owi właśnie dla realizacji tego celu – zmiany wizerunku.

Puenta

Jeśli Doda odmówi udziału w premierze „Smoleńska”, to może być pewna, iż jej dochody spadną. Przestanie być zapraszana na gminne festyny w strażackich remizach. Z kolei udział w pisowskiej imprezie zniszczy jej wizerunek buntowniczki. Piosenkarka będzie postrzegana jako ta, która „sprzedała się Kaczyńskiemu” za marny grosz. Doda znalazła się w paskudnym klinczu. W obecnej sytuacji mozna jej poradzić obejrzenie filmu "Mefisto", w reżyserii Istvana Szabo, ktorego tematem są praktyki łamania kręgosłupów ideowych u artystów przez polityczną machinę III Rzeszy.

źródło: pl.wikipedia.org; fakt.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.