#Mariusz Max Kolonko, niezwykle popularny w polskim Internecie dziennikarz, znany ze względu na swoje stałe konserwatywno-liberalne, prawicowe poglądy oraz mocne komentarze polityczne, w których ostro piętnuje KOD, Unię Europejską i inne patologie, już od jakiegoś czasu zaangażował się w rozpowszechnianie własnych petycji dotyczących zmian w Polsce. Obecnie dawny korespondent Telewizji Polskiej prowadzi zbiórkę podpisów aż pod 9 inicjatywami obywatelskimi, a w tym między innymi pod bardzo popularną petycją o ograniczenie niemieckiego kapitału w polskich mediach, która mimo dużego zainteresowania w dalszym ciągu znajduję się na ukończeniu. Do szczęścia brakuje jedynie niecałych 5 tysięcy podpisów (stan na 21 lipca), które można złożyć pod linkiem ulokowanym na dole w opisie do jednego z postów Mariusza Maxa Kolonki. Prócz petycji dotyczących ograniczenia niemieckiego kapitału w polskich mediach możemy również znaleźć te dotyczące referendum w sprawie wyjścia Polski ze struktur Unii Europejskiej czy odnoszącą się do wprowadzenia podatku liniowego 15-17%.

Mariusz Max Kolonko to oczywiście nie jedyny przykład "prawicowego celebryty", na którego masakry i ostre puenty czekają internauci. W Internecie ostatnimi czasy mocno ożywił się Marian Kowalski, który sparodiował głupkowaty hymn wspomnianego już Komitetu Obrony Demokracji. Narodowiec nie szczędził słów, krytykując wymysły demokratycznych aktywistów.

My, którzy mówimy, jak jest

"My, którzy Mówimy Jak Jest, jesteśmy zaniepokojeni widoczną ingerencją niemieckich organizacji medialnych w życie polityczne w Polsce. Jest to działalność szkodliwa dla polskiej racji stanu i dla obywateli pragnących żyć w kraju wolnym od medialnej propagandy. Dlatego zwracamy się do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o ograniczenie udziału kapitału niemieckiego w mediach na terytorium Polski. - MaxTV - Poland 2016". - tak brzmi tekst petycji byłego dziennikarza TVP Mariusza Maxa Kolonki.

Po co ograniczać wkład niemieckiego kapitału w polskich mediach? 

Jednym z najbardziej popularnych przykładów państw, w których został ograniczony kapitał zagraniczny w mediach, jest Rosja. W kraju rządzonym przez Władimira Putina udział zagranicznych mediów został zmniejszony z 50% do 20% przez wprowadzenie ustawy podpisanej przez Prezydenta Rosji w październiku 2014 roku, która zaczęła obowiązywać od stycznia bieżącego roku. Innym mniej popularnym przykładem jest Francja, gdzie występują od dawna w tym zakresie podobne regulacje prawne co w Federacji Rosyjskiej. Jednym z powodów, jakie podaje w polskim przypadku autor petycji, jest obowiązek ograniczenia ewentualnych manipulacji ze strony mediów niemieckich wynikających z różnicy interesów obu państw.  W Polsce sam kapitał niemiecki w prasie, którą można zakupić w kiosku lub sklepie, według różnych źródeł stanowi ponad 98%

źródło: Profil Mariusza Maxa Kolonku na Facebooku, niewygodne.info.pl, kresy.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Niemcy #Petycja