Donald Trump jednoznacznie zachęcał obce mocarstwa do włamania się do serwerów jego kontrkandydatki na wyborach prezydenckich Hilary Clinton – powiadają jej zwolennicy. "Rosjanie, słyszycie mnie? Mam nadzieję, że będziecie umieli znaleźć te 30 tysięcy zaginionych mejli. Uważam, że nasza prasa wynagrodzi was za to po królewsku." Chodzi o (podobno wyłącznie prywatne) listy z poczty elektronicznej, których „klintonka” nie chciała przedstawić prowadzącym dochodzenie w sprawie nadużyć w Departamencie Stanu. To już druga zdumiewająca, a dla wielu - zwłaszcza przeciwników Rosji Putina – oburzająca wypowiedź Trumpa. Nowy Reagan, za którego uważają go jego zwolennicy, dostrzegł śmiertelnego wroga w wojujących muzułmanach. W związku z tym dał do zrozumienia, że jako prezydent nie będzie bronił krajów bałtyckich jeśli #Rosja zdecydowanie zapragnie wyrównać z nimi swoje rachunki. Prasa państw anglosaskich podkreśla obecnie

Jednoznaczną niechęć Trumpa do rządów dniepropietrowskich oligarchów i skrajnych nacjonalistów na Ukrainie

"New York Times" twierdzi jakoby za włamaniami do serwera komitetu wyborczego Partii Demokratycznej stały rosyjskie służby specjalne. Plon tego włamania opublikował serwis WikiLeaks, kompromitując demokratów i zwiększając w ten sposób szanse wygranej kandydata Partii Republikańskiej. Z kolei serwis światowy BBC, korzystając z olbrzymiej bazy danych, tworzonej przez dziennikarzy, publikujących swoje artykuły również po rosyjsku i ukraińsku, wskazuje na rzeczywiste powiązania ekipy politycznej Trumpa ze wschodnimi Słowianami.

Obecny szef kampanii wyborczej Trumpa - Paul Manafort, od ponad dwudziestu lat doradzał różnym rządom w Europie Wschodniej. Ostatnio u Janukowycza. Wszedł tam, chcąc nie chcąc, w dość bliskie stosunki z umiarkowanie prorosyjskimi oligarchicznymi klanami donieckimi. Po obaleniu Janukowycza Manafort bronił poglądu, że w powstałej wskutek tego sytuacji Putin broni bezpieczeństwa narodowego Rosji i ma do tego prawo. Z kolei doradca Trumpa do spraw europejskich Carter Page doradzał Gazpromowi i nabył znaczny pakiet udziałów w tym koncernie. Obaj znają niektórych rosyjskich ministrów i zostali przedstawieni Putinowi.

Kiedy na niedawnej konwencji republikańskiej jeden z delegatów zaproponował, aby kandydat na prezydenta zapowiedział dostawy broni i ostrej amunicji na Ukrainę, Trump odmówił. Po szybkiej naradzie ze swoimi asystentami oznajmił: "udzielimy Ukrainie pomocy właściwej do sytuacji, w jakiej się znajdzie".

Kurs Trumpa wobec Rosji a polski interes narodowy

Polski interes narodowy nie polega na prowadzeniu do kolejnego utopienia młodych Polaków we krwi w nierównej walce, aby ktoś sprytniejszy od nas mógł zyskać na czasie. Nie polega też na sprzedawaniu wszystkiego co mamy za bezcen, aby tylko nie zajął się nami w żaden sposób Iwan, który rzekomo niczego się nie nauczył na własnych błędach. Polskiego interesu narodowego należy upatrywać w zapewnieniu: a) przetrwania naszego narodu na ziemi przodków, b) warunków owocnej pracy, godnego życia i rozwoju we wszystkich dziedzinach.

Program Trumpa odpowiada na punkt a, bo w sprawach zagranicznych stawia sobie za główny cel zmiażdżenie Hunów XXI wieku, którzy już przelali naszą krew. Odpowiada na punkt b, zapowiadając ograniczenie spekulacyjnych baniek mydlanych oraz odbudowę przemysłu. Pozostaje zastanowienie się nad tym jak ułożyć co najmniej znośne dla naszego kraju stosunki Polski z Rosją i Anglosasami. Dlatego warto poznawać podstawy wielkiej polityki, rządzące nią reguły oraz postacie wpływające na jej kierunek.

 

Na podstawie: bbc.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Terroryzm #Niemcy #kryzys uchodźczy #USA #Wielka polityka