Adam Styczek: Pani ocena obecnej sytuacji w Polsce?

Kazimiera Szczuka: Zapewne podobna do tej wyrażanej przez uczestników sobotniej demonstracji. Uważamy, że oczywiście proces demokratyczny polega na tym, że raz jedni wygrywają a innym razem drudzy, ale istnieją instytucje ponad władzą poszczególnych partii. Taką instytucją jest między innymi Trybunał Konstytucyjny, a Konstytucja jest tym świeckim "credo", na które wszyscy się umówiliśmy i nie można się tym bawić. To jest nasza wspólna ponadpartyjna umowa i nie wolno tego niszczyć.

AS: Ponadpartyjną umowę chyba podpisali też uczestnicy marszów, którzy pomimo różnic stoją w jednym szeregu...

KS: Rzeczywiście udaje się teraz organizować takie marsze, jak sobotni, który był zorganizowany przez jedną z partii opozycyjnych, ale przemawiali liderzy różnych innych ugrupowań.

Reklamy
Reklamy

Ludzie nauczyli się tłumnie angażować i manifestować i znaleźli w tym radość.

AS: Zorganizowanie manifestacji na kilkanaście tysięcy przez całą opozycję względem jednej partii nie jest aż tak wielkim osiągnięciem. Z drugiej strony mamy za sobą okres zimowy, który raczej nie sprzyja - wiosna przyniesie lepszy plon w postaci liczniejszych marszów?

KS: Manifestanci w tym przypadku nie są oddelegowani przez partie polityczne. Demonstranci są po prostu społeczeństwem - owszem o różnych upodobaniach i poglądach, ale to nie organizacja partyjna zaczęła organizować demonstracje. Co jakiś czas za organizację odpowiada kto inny, ale demonstranci przychodzą nie jako wyborcy poszczególnych partii tylko po prostu jako ludzie, obywatele. Natomiast tak - przetrwaliśmy zimę, w najgorszych warunkach na ulicy i oczywiście można liczyć na to, że będziemy kontynuować protesty w znacznie większym gronie na wiosnę.

Reklamy

Trzeba jednak pamiętać o tym, że te liczby demonstrantów już są imponujące. To są tłumy, które w Polsce nie zbierały się od lat 90-tych. Na pewno to się nie skończy i będzie to rosło - ze względu na pogodę, ale także ze względu na taki mechanizm kuli śniegowej, który jest w takich sytuacjach charakterystyczny.

AS: Czy ten kapitał ludzki jest odpowiednio dysponowany? Chodzi mi przykładowo o wykorzystanie dużych liczb manifestantów do celu przeprowadzania wszelakich inicjatyw ustawodawczych.

KS: To się dzieje. Podpisy są zbierane i tych tematów jest kilka, bo Trybunał Konstytucyjny nie jest jedynym problemem, który pojawił się z tzw. dobrą zmianą. Przykładowo wsparcie dla protestu ekologów, którzy troszczą się o przyrodę tj. protesty w obronie Puszczy Białowieskiej. Tak samo podnoszony jest problem kobiet zmuszonych do korzystania z funduszu alimentacyjnego - one także zwracają się do tego rządu, żeby zmienił tę kwotę, która sprawia że jeżeli kobieta zarabia powyżej 800 zł nie ma prawa do korzystania z tego funduszu. #PiS #manifestacja #Trybunał Konstytucyjny