Zgromadzenie zostało zapoczątkowane konferencją prasową zorganizowaną przez Roberta Winnickiego. Prezes Ruchu Narodowego w towarzystwie liderki Pegidy z Drezna, Tatjany Festerling zwracał uwagę na problemy towarzyszące przyjmowaniu olbrzymich liczb imigrantów muzułmańskich. - "Dzisiejsza #manifestacja ma charakter międzynarodowy. Łączymy się tu w Warszawie z Bratysławą, Dreznem, Amsterdamem, Pragą i kilkudziesięcioma krajami w całej Europie. Manifestujemy przeciwko islamizacji Europy, przeciwko najazdowi" - powiedział Winnicki.

Przed kilkutysięczną grupą zebranych przemawiali posłowie z ramienia ruchu Kukiz'15 - Adam Andruszkiewicz i Tomasz Rzymkowski, a także prezes Fundacji "Estera", Miriam Shaded.

Reklamy
Reklamy

- "My chcemy Europy narodów, a nie Europy Komisji Europejskiej, która realizuje postulaty pokolenia '68, Baader Meinhof i innych organizacji terrorystycznych, a w tej chwili próbuje zniszczyć filary, na których ta wielka cywilizacja europejska została zbudowana" - nawoływał Rzymkowski.

- "Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Osoby, które propagują kryminalne działania również są kryminalistami. Nasi rządzący, którzy teraz nam to fundują, zapraszają miliony muzułmanów do Europy, łamią prawa człowieka, łamią nasze prawa do wolności i to jest gigantyczne zagrożenie przeciwko któremu powinniśmy protestować. Należy też sprzeciwić się przyjmowaniu Turcji do strefy Schengen. Nielegalni imigranci to ledwie milion muzułmanów rocznie, ale przyjęcie Turcji do strefy Schengen to zgoda na 78 milionów muzułmanów" - zwróciła uwagę Miriam Shaded.

Reklamy

W manifestacji przeciw islamizacji Europy wzięło udział 2-3 tysiące uczestników. W tym samym czasie pod Pałacem Prezydenckim zgromadzili się zwolennicy przyjmowania imigrantów. Z informacji Policji wynika, że obie manifestacje przebiegały spokojnie i bez znaczących incydentów. #Islam #kryzys uchodźczy