Adam Styczek: Polska mogła zostać poddana przykrej procedurze dyskusji nt. stanu demokracji w Polsce. Ostatecznie w głosowaniu na zgromadzeniu parlamentarnym Rady Europy zdecydowano się nie podejmować tak daleko idących kroków...

Zdzisław Krasnodębski: Ja myślę, że wiele osób związanych z opozycją zdaje sobie tak naprawdę sprawę, że ta procedura nie jest potrzebna i że jest na pewno przedwczesna. Wiem, że wiele osób było krytycznych wobec. Być może nie wszystko w Polsce jest perfekcyjne, tak samo jak nie jest perfekcyjnie w innych krajach. To wszystko jednak nie usprawiedliwia fali ataków i histerii. Mówienie o putinyzacji czy zamachu stanu, czy też tworzenie wrażenia jakobyśmy mieli do czynienia z powstaniem ludzi przeciwko rządowi - prześladowaniami wręcz cyklistów i wegetarianów.

Reklamy
Reklamy

To wszystko są kompletnie bezsensowne rzeczy. Jak możemy mówić o wpływaniu na media, jak każdy kto włączy telewizor ma pełen dostęp do prywatnych kanałów telewizyjnych. Przedstawiciele opozycji nie wychodzą ze studiów telewizyjnych i odbywają się demonstracje. Ja bym powiedział wręcz przeciwnie, że wciąż jest jakaś trudność by to naszej stronie udawało się przebić przez media. W związku z tym te procedury wydają się mi kompletnie bezsensowne. Nie jesteśmy wyizolowanym krajem. Można oczywiście dyskutować nt. tego co się tu dzieje, ale wprowadzanie mechanizmu sprawdzającego praworządność to jest gruba przesada.

AS: Podczas wystąpienia z wyborcami powiedział pan, że spodziewa się jeszcze większych ataków. Pytanie, czy moc ataków nie jest tak naprawdę zależna od tego, jakich naboi rządząca partia udzieli?

ZK: Jak rozmawiam z politykami zagranicznymi to oni dobrze rozumieją, że jak się zmienia władza to w sposób naturalny następują zmiany personalne.

Reklamy

U nas może te zmiany sięgają głębiej niż w krajach typu Niemcy czy Francja. Myślę, że to pierwsze głębokie zaniepokojenie minęło. Będą nam jednak patrzeć na ręce. Będzie wchodziła nowa ustawa medialna, bo ta obecna jest tylko przejściowa. I też zależy, jaka ona ostatecznie będzie - ja mam nadzieję, że media publiczne staną się bardziej publiczne, bardziej zrównoważone i, że zaczną pełnić swoją misję. Tego też oczekuję po reformie systemu sprawiedliwości. Przecież tutaj nie chodzi o to, żeby Trybunał Konstytucyjny stał się organem jednego obozu politycznego ale by zachował swoją obiektywność. Chodzi o to by sędziowie byli sędziami a politycy politykami. Obecnie to sędziowie uzurpują sobie role polityczne.

AS: Ostatecznie Parlament Europejski bardziej martwi się o sytuację związaną z uchodźcami. Widmo więc przykrych dyskusji zostało oddalone. Posłowie Kukiz pytają obóz rządzący, czy zostaną spełnione obietnice dotyczące zerwania umowy o przyjęciu 7 tysięcy imigrantów?

ZK: To jest trudne, bo panuje pewna ciągłość władzy.

Reklamy

Tamte zobowiązania obowiązują - my jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i musimy wypełniać te postanowienia. Oczywiście powstaje tutaj pytanie, ponieważ w naszej zgodzie na przyjęcie uchodźców zawarte jest stwierdzenie, że wszystko to zależne jest od chęci przyjazdu do Polski. Więc pojawiają się pytania, jak praktycznie realizować te ustalenia?

AS: Trochę jak z przyjęciem Euro - mamy je przyjąć, ale kiedy i na jakich warunkach - nie wiadomo...

ZK: Ale to jest zasadne. Pytałem się kolegów w Parlamencie Europejskim jak oni sobie wyobrażają? Mamy przymusowo kogoś sprowadzić do Polski? Problem Polski z uchodźcami polega na tym, że my w ogóle tego problemu byśmy nie mieli, ponieważ to nie jest tak, że ktoś chce do nas przyjechać. Mamy ten problem tylko z tego powodu, że my nie mamy żadnych interesów w Syrii, nie jesteśmy związani historycznie, nie mamy potencjału by prowadzić tam politykę. Jeśli przestrzegamy tak skrupulatnie praw człowieka - to ja sobie nie wyobrażam byśmy mieli tutaj kogoś sprowadzać pod przymusem i trzymać, i pilnować go by nie wyjechał do krajów bogatszych. Ci uchodźcy wyraźnie dążą do Szwecji i do Niemiec. Skończy się to tak, że Niemcy mogą nawet zamknąć swoje granice. #PiS #Komisja Europejska #kryzys uchodźczy